20 tysięcy IKZE w pierwszym półroczu

08.09.2014
20 tysięcy IKZE w pierwszym półroczu

 

Jak podała niedawno Komisja Nadzoru Finansowego  liczba indywidualnych kont emerytalnych (IKE) wyniosła na koniec czerwca 2014 r. 816 735, a wartość środków zgromadzonych na tych kontach sięgnęła 4.667,73 mln zł. Liczba indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) sięgnęła 493.227, a wartość środków zgromadzonych na nich wyniosła 154,38 mln zł. W pierwszym półroczu przybyło 25.326 IKE i nieco mniej IKZE, bo 20.111 kont.

W IKZE przełomu więc nie ma, pomimo tego, że bardzo wzrosła atrakcyjność tego produktu po zmianach na początku tego roku. Przypomnę, że zamieniono limit procentowy wpłat (bardzo trudny do wyliczenia) na limit kwotowy, odpowiadający 120% średniego wynagrodzenia. W tym roku daje to możliwość odłożenia w IKZE 4495 zł i 20 gr. Druga zmiana - wprowadzenie podatku ryczałtowego przy wypłacie w wysokości 10% - poprawiła atrakcyjność podatkową IKZE.

Po tych zmianach to bezwzględnie najbardziej atrakcyjny sposób lokowania oszczędności, nie tylko z myślą o dodatkowej emeryturze.

Musimy zdawać sobie sprawę z atrakcyjności ulg i zachęt podatkowych oferowanych w IKZE. Wiedzy na ten temat nie mają przede wszystkim potencjalni klienci. Ostatnie badania zlecone przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami z maja bieżącego roku, przeprowadzone przez CBOS, pokazuje, że tylko 1% osób deklarujących chęć oszczędzania z myślą o dodatkowej emeryturze wybiera IKZE w porównaniu z 23% deklarujących wybór IKE. Pocieszające jest to, że aż 66% chcących oszczędzać nie wie jaki produkt wybrać, czyli oczekuje uzyskania profesjonalnej porady.

Nad IKZE ciąży nieudany start w 2012 roku, czyli tzw. efekt pierwszego wrażenia, który wciąż silnie oddziałuje na potencjalnych klientów. Co więcej wpływ tego efektu jest tak duży, że nawet większość osób z branży funduszy i ubezpieczeń również preferuje IKE.

Dlaczego IKZE jest najatrakcyjniejszym rozwiązaniem?

Po pierwsze dlatego, że oferuje najwięcej korzyści podatkowych. W IKE jedyną korzyścią jest ulga w podatku od zysków kapitałowych, tzw. podatku Belki. Aby z niej skorzystać trzeba jednak wstrzymać się  wypłatą środków do 60 roku życia, co oczywiście nie jest problemem, gdy myślimy o oszczędzaniu na emeryturę. 

Natomiast bardzo wiele nieporozumień jest związane z ulgą w podatku Belki w IKZE.  Musimy wiedzieć, że ona też występuje w tym produkcie i co więcej jest ulgą bezwarunkową - czyli nasz klient nie zapłaci jej w żadnej sytuacji, nawet wówczas gdyby chciał wycofać środki na wiele lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego.  Nieporozumienie wynika stąd, że część osób nie wyobraża sobie sytuacji, aby podatek Belki mógł być płacony w IKZE, skoro wypłata środków jest obciążona podatkiem PIT - albo według skali podatkowej, albo w wysokości 10% jeżeli jest dokonywana po 65 roku życia; takie podwójne opodatkowanie wypłaty jest stosowane w planach emerytalnych przy zbyt wczesnej wypłacie w wielu innych krajach i wcale nie jest bardziej niekorzystne od podwójnego opodatkowania jakie występuje w naszym kraju w tradycyjnych formach lokat .

Nie zapominajmy, że oba podatki - podatek PIT i podatek Belki - są podatkami niezależnymi, obciążającymi nasze oszczędności podwójnie w każdym innym produkcie niż IKE, IKZE i PPE.  Zwróćmy uwagę na to, że oszczędności wpłacane na przykład do funduszu inwestycyjnego na "zwykły" rejestr były w przeszłości obciążone podatkiem PIT - w chwili wypłaty klientowi wynagrodzenia lub osiągnięcia przez niego dochodu z wykonywanej działalności gospodarczej.

Wpłacając oszczędności do tego samego funduszu inwestycyjnego, ale w "opakowaniu" IKZE, odpisujemy wpłatę od podstawy opodatkowania, czyli innymi słowy zapłacony od oszczędności podatek PIT w przeszłości jest nam teraz zwracany - w wysokości 18, 19 lub 32% dokonanej wpłaty.

To jest pierwsza ulga podatkowa w IKZE. Nie jest ona pełna, bo w przyszłości będziemy musieli część z tego odpisu zwrócić, ale w niższej skali jeżeli wypłaty dokonamy po ukończeniu 65 roku życia - tylko 10%. Tak więc osoba oszczędzająca na emeryturę w formie IKZE, na przykład w wybranym przez siebie TFI i w wybranym funduszu (lub funduszach danego TFI), będzie posiadała więcej środków na emeryturze, bo skorzysta na różnicy między wysokością odpisu w momencie dokonywania wpłaty -18,19 lub 32% a 10-procentową stawką w momencie wypłaty.

I dopiero teraz dodajemy kolejną ulgę - w podatku Belki.

Czyli powinniśmy pamiętać, że jeżeli dana osoba oszczędza w funduszu inwestycyjnym na zwykłym rejestrze jego dochody przeznaczone na dodatkową emeryturę (część wynagrodzenia lub część dochodów z działalności) są obciążane aż dwa razy: raz w momencie uzyskania dochodu netto (podatkiem PIT), a później ponownie - podatkiem Belki. To jest najmniej korzystna forma gromadzenia oszczędności w wybranym przez siebie funduszu inwestycyjnym (funduszach). Korzystniejszą formą jest IKE ponieważ nie oddamy fiskusowi 19% zysków osiągniętych przez fundusz inwestycyjny. A najbardziej korzystnym sposobem oszczędzania jest IKZE, bo korzystamy z podwójnej ulgi podatkowej!

Kolejną przewagą IKZE nad IKE jest skuteczna zachęta do dokonywania dopłat. Jeżeli nasz klient nie będzie systematycznie co roku dopłacał do konta, nie będzie odkładał dodatkowych środków na swoją emeryturę, to jest oczywiste, że nie będzie miał dodatkowej emerytury w oczekiwanej wysokości. Tak więc optymalny sposób oszczędzania na emeryturę powinien oferować naszemu klientowi nie tylko możliwie najwięcej ulg podatkowych, ale także mobilizować go do corocznego dopłacania nowych środków.

W IKE takiej zachęty nie ma. Najlepszym dowodem na to są statystyki publikowane przez KNF. Tylko około 30% kont jest zasilana regularnymi dopłatami. Co więcej około 5-10% kont jest każdego roku likwidowana - środki są przeznaczane na bieżącą konsumpcję. To pokazuje, że przypuszczalnie zaledwie 10-15% osób zakładających IKE będzie do tych kont wnosiło regularne dopłaty i wycofa pieniądze dopiero po ukończeniu 60 roku życia.

W IKZE natomiast jest bardzo silna zachęta do regularnych, corocznych dopłat - w postaci odpisu podatkowego. Ktoś kto raz odzyska część podatku PIT będzie chciał odzyskiwać ten podatek każdego roku. IKZE ma jeszcze zbyt krótką historię aby to udowodnić w praktyce, ale doświadczenia innych krajów pokazują, że bieżący odpis podatkowy jest najskuteczniejszą zachętą do zachowania systematyczności wpłat do dobrowolnego planu emerytalnego.

IKZE ma również bardzo skuteczny mechanizm, który zapobiega zbyt pochopnej wypłacie środków. Tym mechanizmem jest obowiązek rozliczenia się z fiskusem z podatku PIT przy wypłacie środków przed ukończeniem 65 roku życia. Kwotę zwrotu musimy wykazać w zeznaniu podatkowym składanym za rok, w którym dokonujemy zwrotu i samodzielnie zapłacić podatek PIT według skali podatkowej. Gdy będzie to poważna kwota, będzie to oznaczało oddanie fiskusowi 32% wypłaconych środków. W takiej sytuacji, osoba oszczędzająca w IKZE zapewne zdecyduje się na zwrot środków jedynie w sytuacji naprawdę podbramkowej.

IKZE i IKE to zgrabna para a nie konkurencyjne produkty

Oczywiście najlepiej aby klient korzystał z obu produktów: do kwoty 120% średnich wynagrodzeń - zasilał swoje konto w IKZE, a nadwyżkę - przynajmniej kwotę zwrotu podatkowego - lokował na IKE. 


Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).