245% PKB długu publicznego i co dalej?

27.05.2013
245% PKB długu publicznego i co dalej?

 

Jaki kraj będzie miał taki poziom długu publicznego na koniec tego roku? Japonia – według prognoz MFW.
Jeszcze do niedawna twierdzono, że poziom długu w przypadku Japonii nie jest groźny, ponieważ jest on w rękach inwestorów krajowych – banków i funduszy emerytalnych. W posiadaniu japońskich banków są obligacje rządowe o wartości 160 bilionów jenów i inwestorzy wyprzedają obligacje, których rentowność (obligacji dziesięcioletnich) skoczyła w ostatnim czasie aż trzykrotnie z poziomu 0,3% do 1% rocznie.
W przypadku obligacji o stałym oprocentowaniu, wzrost rentowności obligacji wcześniej wyemitowanych, następuje poprzez spadek wycen tych obligacji na rynku wtórnym, czyli oznacza bardzo duże straty dla ich posiadaczy.
Dlaczego doszło do takiego spadku?

W marcu tego roku nowym szefem Banku Japonii został Haruhiko Kuroda, który rozpoczął swoje urzędowanie od gwałtownego złagodzenia polityki pieniężnej, co nastąpiło 4 kwietnia br. i zadeklarował, że jego celem jest skuteczne pobudzenie wzrostu gospodarczego, a także wzrost inflacji.

Po zachowaniu rynku, widać, że większość inwestorów uwierzyła w skuteczność tej nowej polityki. Jednak ewentualny sukces ma dwa oblicza. Z jednej strony doprowadziło to do wzrostu indeksu Topix o ponad 60% i spadku wartości jena do dolara o ponad 20% w ciągu ostatnich pięciu miesięcy, co poprawiło konkurencyjność gospodarki japońskiej na tle innych krajów.

Ale z drugiej strony obserwujemy gwałtowny wzrost rentowności obligacji na rynku wtórnym – paniczną wyprzedaż. Jeszcze miesiąc temu analitycy oczekiwali, że dopiero we wrześniu 2014 roku rentowność obligacji zbliży się do jednego procenta (0,92% według prognoz JP Morgan).

Obserwuje racjonalne zachowania inwestorów, którzy panicznie wyprzedają obligacje. Obligacje wyprzedają nie tylko banki japońskie, które zmniejszyły swoje zaangażowanie na rynku z poziomu 171 bln rok temu, do około 160 bln jenów aktualnie.

Obligacje sprzedają także zarządzający funduszami emerytalnymi i zakłady ubezpieczeń na życie.

Według danych JPMorgan, na koniec marca japońskie fundusze emerytalne trzymały 29% swoich aktywów w japońskich obligacjach – mniej niż w ubiegłym roku, kiedy było to 31%. Dzisiaj zapewne jest to jeszcze mniej. Badanie objęło 128 planów emerytalnych zarządzających 117 miliardami dolarów.

Japońskie fundusze, tradycyjnie inwestujące przede wszystkim w obligacje, aktualnie szukają innych aktywów, aby utrzymać stabilność osiąganych zwrotów i wydawanych świadczeń emerytalnych w najszybciej starzejącym się społeczeństwie świata. Fundusze zarządzające publicznymi emeryturami planują obniżyć udział obligacji po tym, jak premier zarządził nielimitowany dodruk gotówki.

„Tak zwana abenomia zmienia podejście funduszy do kwestii ryzyka” – powiedział Hidenori Suzuki, szef strategicznej grupy doradczej JPMorgan Asset Management Japan w Tokio. „Jest jasne, że fundusze emerytalne ograniczają udział obligacji w portfelach i dodają do nich aktywa o wyższych zwrotach. Są to zagraniczne obligacje”.

Rządowy Fundusz Emerytalny, jeden z największych nabywców krajowych obligacji, podał w lutym, że może ograniczyć swoje inwestycje w obligacje i nabyć więcej akcji przedsiębiorstw ze wschodzących rynków i alternatywnego kapitału – w obawie, że polityka premiera Abe ograniczy jego zyski.
Nippon Life Insurance, największy ubezpieczyciel na życie, podał, że może kupować więcej zagranicznych długów i ograniczyć swój portfel długoterminowych krajowych obligacji, jeżeli zwroty w Japonii pozostaną niskie.
Jeżeli rządowi Japonii uda się pobudzić wzrost gospodarczy i inflacja a tym samym rentowność obligacji skoczy na trwałe do poziomu około 1,5-2% rocznie.

Oczywiście rodzą się dwa proste pytania:
1) Jakie będą koszty obsługi długu (245% PKB), które już teraz odpowiadają za 24% krajowego budżetu, gdy rentowność obligacji przekroczy 1,5%?

2) Kto pokryje straty dzisiejszych inwestorów, posiadaczy obligacji – funduszy emerytalnych z rosnącymi gigantycznymi deficytami (bo działają według formuły zdefiniowanego świadczenia), a także banków?

A może właśnie teraz widząc załamanie na rynku akcji w Japonii, wszyscy zaczęli marzyć o tym, aby jednak plan pobudzenia gospodarki się nie powiódł, bo to dopiero oznaczałoby prawdziwą katastrofę!

 

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).