Czy to już koniec spadków w USA?

22.10.2014
Czy to już koniec spadków w USA?

 

Wszyscy uczestnicy rynku zadają sobie powyższe pytanie. I oczywiście – jak zwykle w takim przypadku – na dwoje babka wróżyła.

Kilka dni temu znalazłem ciekawą wypowiedź Mary Callahan Erdoes, prezesa firmy JPMorgan AM, cytowaną przez agencję Bloomberg. Otóż 10 października br. na imprezie w Międzynarodowym Instytucie Finansów w Waszyngtonie (a więc jeszcze przed wystąpieniem 10% korekty) twierdziła ona, że akcje albo mogą spaść w niewielkim stopniu, lub może dojść do poważnej korekty. „Korekta na poziomie 10% byłaby bardzo zdrowa, ale jest mało prawdopodobna”. Dodała jednocześnie, że jest zaniepokojona tym, że coraz więcej firm dokonuje zmiany oferowanych planów emerytalnych z programów o zdefiniowanym świadczeniu na programy o zdefiniowanej składce, ponieważ uczestnicy takich programów są narażeni na dokonywanie emocjonalnych decyzji inwestycyjnych, co może być dodatkowym „paliwem” wywołującym duże spadki na giełdzie.

Warto wyjaśnić, że w USA, a także w większości innych tzw. zachodnich krajów oprócz planów emerytalnych takich, jakie funkcjonują w Polsce, czyli o zdefiniowanej składce, w których przyszła wysokość wypłat zależy wprost od rentowności inwestycji, funkcjonują fundusze emerytalne o zdefiniowanym świadczeniu, które także dość agresywnie inwestują swoje aktywa (około 40–60% aktywów w akcjach), ale ryzyko inwestycyjne jest po stronie pracodawcy. Pracownik ma z góry określoną wysokość świadczenia, jakie w przyszłości otrzyma po przejściu na emeryturę: albo w nominalnej wartości, albo – częściej – w procencie ostatnich zarobków. Dlatego takie plany są znacznie bezpieczniejsze z punktu widzenia rynków kapitałowych: ich uczestnicy nie podejmują żadnych decyzji inwestycyjnych – nie ulegają euforii ani panice w okresie bessy.

Natomiast coraz popularniejsze są rozwiązania takie, jakie u nas obowiązują na przykład w PPE lub w IKZE i IKE, gdzie pracodawca – w przypadku formy grupowej – lub bezpośrednio instytucja zarządzająca – w przypadku indywidualnych planów emerytalnych – oferuje pracownikom bardzo wiele opcji inwestycyjnych.  W takich planach ich uczestnik w każdej chwili może dokonać zmiany opcji inwestycyjnej, na przykład przenieść całość środków z funduszy akcji do funduszu obligacji.

Aby lepiej zrozumieć obawy pani Callahan Erdoes, warto wziąć pod uwagę, jakie kwoty są lokowane w poszczególnych formach planów emerytalnych w USA. Na koniec II kwartału aktywa te wynosiły 24 bln dolarów. Według Investment Company Institute na całość aktywów emerytalnych Amerykanów składają się: 2 bln w rezerwach na finansowanie rent dożywotnich, 5,1 bln w rządowych i samorządowych funduszach emerytalnych o zdefiniowanym świadczeniu, 3,2 bln w funduszach emerytalnych o zdefiniowanym świadczeniu oferowanych przez korporacje, 6,6 bln w pracowniczych planach o zdefiniowanej składce oraz 7,2 bln dolarów w indywidualnych kontach emerytalnych (IRA).

Jak widać z tego zestawienia, prawie 14 bln dolarów jest ulokowanych w planach o zdefiniowanej składce, z czego ponad połowa w akcjach, a w takim przypadku decyzje inwestycyjne są podejmowane indywidualnie przez osobę oszczędzającą. Ewentualna panika wśród tych inwestorów może wywołać lawinę wyprzedaży na rynkach akcji.


Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).