Czy za 20 lat będziemy później przechodzić na emeryturę?

21.02.2012
Czy za 20 lat będziemy później przechodzić na emeryturę?

 

Nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Czy aby tak się stało konieczne jest podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat? Nie. Obowiązujący system, nazywany systemem o zdefiniowanej składce, miał nas skutecznie zachęcać a nie zmuszać do dłuższej pracy. Chociaż minęło już 12 lat od rewolucji w naszym systemie emerytalnym, to wciąż wypłacane dzisiaj świadczenia „pochodzą” w większym stopniu ze starego systemu i dlatego nie widzimy jeszcze tych zachęt.

Sam premier potwierdza.  Tłumaczył w dniu rozpoczęcia konsultacji społecznych, że każdy dodatkowy rok pracy, za 20-30 lat, zacznie podnosić naszą emeryturę o około 10%. Czy jest w tych wyliczeniach wiarygodny? Gdy czytam komentarze internautów to większość z nas premierowi nie wierzy. Dlaczego? Czy tylko z naszego narodowego malkontenctwa? Chyba nie. Rząd w swojej propozycji jest niewiarygodny z zupełnie innego powodu. Rodzi się bowiem nasza naturalna wątpliwość – Skoro w przyszłości emerytury mają być tak niskie w stosunku do ostatnich zarobków (na poziomie 30%), a każdy rok pracy ma dawać mi 10-cioprocentową premię, to dlaczego premier chce mnie zmusić do dłuższej pracy? Przyznam, że nie wiem. Jest to dla mnie tym bardziej niezrozumiałe, że Donald Tusk wielokrotnie w przeszłości podkreślał, iż wierzy w mądrość Polek i Polaków! Dlaczego więc teraz tej wiary mu zabrakło?

Ale czy te symulacje są wiarygodne? Tak. Bo pracując dłużej zwiększymy kapitał brany pod uwagę przy wyliczaniu emerytury a także ulegnie obniżeniu dalsze średnie trwanie życia. W efekcie, wyższa zgromadzona kwota zostanie podzielona przez mniejszą liczbę miesięcznych wypłat powodując tak wysoki wzrost świadczenia emerytalnego.
Będziemy pracować dłużej nie tylko z powodu wysokiej premii za każdy dodatkowy rok pracy. Będziemy chcieli odłożyć moment przejścia na emeryturę przede wszystkim ze strachu przed drastycznym spadkiem poziomu życia. Wyobraźmy sobie, że otrzymujemy 6 tysięcy złotych na rękę jako wynagrodzenie, ukończyliśmy 65 lat a kapitał zgromadzony na koncie w I i II filarze zapewni mi dożywotnią emeryturę w wysokości 1800 zł. Przy takiej różnicy, przejście na emeryturę będzie szokiem finansowym. Czy zdecyduję się na taki krok? Tylko w jednym przypadku – gdy względy zdrowotne nie pozwolą mi na dłuższą pracę, lub gdy pracodawca będzie chciał się mnie pozbyć.

No, ale przecież za 20-30 lat ma być w Polsce o 5 milionów mniej osób w wieku produkcyjnym.

Czy w związku z tym przymus dłuższej pracy jest potrzebny? Po co więc ten bój, walka z wiatrakami?

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).