Darmowe ROR-y i drogie fundusze inwestycyjne

16.08.2016
Darmowe ROR-y i drogie fundusze inwestycyjne

 

Czasami słyszę twierdzenie, że niektóre banki, konkurując o klienta, oferują darmowe ROR-y. Czy coś takiego jak darmowy ROR istnieje? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Zacznijmy od ustalenia, co to w ogóle jest ROR. To rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy. Jak sama nazwa wskazuje, jest to oferta banku pozwalająca nam trzymać na takim rachunku oszczędności, czyli nasze pieniądze.

Zwyczajowo bank powinien nam zapłacić odsetki za pożyczone mu pieniądze. Jak to jest w przypadku ROR-u? Najczęściej oprocentowanie nie przekracza 1%. Tam gdzie mamy tzw. darmowy ROR, czyli nie ponosimy miesięcznej opłaty za jego prowadzenie, oprocentowanie często wynosi 0,1%, czyli de facto zero procent. W takim przypadku określenie „darmowy” nabiera zupełnie innego znaczenia – to my oddajemy bankowi za darmo nasze pieniądze.

Przejdźmy do drugiego określenia nazwy produktu. Jest to też rachunek służący wszelkiego rodzaju rozliczeniom, dokonywaniu przez nas płatności stałych (comiesięcznych) lub jednorazowych. Jeżeli bank nie pobiera od nas opłaty za prowadzenie takiego rachunku, ale pobiera prowizję od przelewów, to także nie ma mowy o jakimkolwiek prowadzeniu ROR-u za darmo.

Przejdźmy wreszcie do trzeciej funkcji związanej z ROR-em. Posiadając rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, mamy często otwartą linię kredytową, a raczej debetową do wysokości średnich miesięcznych wpływów. Ile musimy zapłacić bankowi za debet na „darmowym” ROR-ze? Najczęściej nie mniej niż 10% w skali roku.

Jestem pewien, że większość z nas, mając darmowy ROR i wpadając często w debet, nawet nie wie, jakie jest oprocentowanie kredytu.

Czy istnieje więc coś takiego jak darmowy ROR? W mojej opinii nie. Co więcej, żaden bank nie powinien pobierać od nas miesięcznej opłaty za prowadzenie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, bo przecież zarabia wystarczająco dużo na prowizjach za dokonywanie przelewów, a przede wszystkim na tzw. spreadzie. To różnica między ceną, po jakiej bank kupuje od nas pieniądze a tą, po jakiej nam je sprzedaje – w formie oprocentowania kredytu. Zwróćmy uwagę, że gdy mamy dodatnie saldo na rachunku, bank płaci nam 0,1% odsetek w skali roku, a gdy wpadamy w debet, musimy zapłacić 10%, to spread w przybliżeniu wynosi 10% rocznie!

Czy to dużo? Moim zdaniem bardzo.

Zwróćmy uwagę, że gdy powierzamy oszczędności funduszowi inwestycyjnemu, to tzw. opłata za zarządzanie (odpowiednik spreadu na ROR-ze) wynosi od około 1% do 4% rocznie, czyli nawet 10 razy mniej od bankowego spreadu. Aby jeszcze lepiej rozumieć różnicę między darmowym ROR-em a na przykład funduszem pieniężnym, w którym każdy z nas wie, że musi uiścić opłatę za zarządzanie (czyli musi zapłacić za usługę), należy się przyjrzeć, za co płacimy.

W przypadku ROR-u 10-procentowa marża banku jest pobierana za samo przeksięgowanie środków między ROR-ami, na których występuje dodatnie saldo, a tymi, na których występuje debet. Natomiast w przypadku opłaty za zarządzanie funduszem inwestycyjnym jest to opłata za ciągłe monitorowanie rynku i odpowiednie dostosowywanie portfela aktywów funduszu do aktualnej sytuacji.

Czy w świetle tego porównania można mówić o darmowych ROR-ach, a tym bardziej o bardzo drogich funduszach inwestycyjnych?




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.