Dobre dane z Polski i świata paliwem do wzrostów cen akcji

23.08.2013
Dobre dane z Polski i świata paliwem do wzrostów cen akcji

 

Najnowsze dane makroekonomiczne, a przede wszystkim wskaźniki wyprzedzające PMI (pozwalające z dużym prawdopodobieństwem prognozować koniunkturę) pokazują, że sytuacja w strefie euro zaczyna się poprawiać. Apetyt inwestorów na zyski zaostrzają także płynące od zeszłego miesiąca komunikaty m.in. o poprawiającej się koniunkturze w USA oraz o utrzymaniu niskich stóp procentowych przez największe banki centralne.

Odbicie gospodarcze widać również w Polsce, gdzie zarówno produkcja przemysłowa, jak i główny filar naszego PKB – sprzedaż detaliczna – są notowane powyżej oczekiwań, a na dodatek spada bezrobocie. Potwierdza to rosnącą siłę polskiej gospodarki i pozytywnie przekłada się na sentyment inwestorów.

Wzrost zasługą wybranych sektorów

Z analizy danych wynika, że pozostający od końca czerwca w trendzie wzrostowym WIG nareszcie odrabia dystans dzielący go od zagranicznych indeksów. Jednak wzrost ten nie jest jednolity – znacząco lepiej niż cały indeks radzą sobie wybrane gałęzie gospodarki, w tym sektor bankowy. Coraz lepszym notowaniom akcji pomagają dodatkowo impulsy zwyżkowe płynące z Niemiec – naszego największego partnera gospodarczego.


Łyżką dziegciu pozostaje nierozwiązana jeszcze sprawa OFE. Nie ma także pewności, jaką decyzję podejmie rząd w sprawie reformy systemu emerytalnego. W krótkim terminie zapał inwestorów może również ostudzić ograniczanie skali programu QE3 przez amerykański bank centralny.


Jednakże, uwzględniając obecne okoliczności gospodarcze i rynkowe, zarządzający Union Investment TFI wierzą w pozytywny scenariusz rozwoju wydarzeń na polskim rynku akcji zarówno w tym, jak i w przyszłym roku. Potwierdzeniem może być widoczne odwrócenie koniunktury w Polsce – według tzw. szybkiego szacunku opublikowanego przez GUS PKB w II kwartale br. wzrósł o 0,8% w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego i był też wyższy od odczytu za pierwsze trzy miesiące 2013 r.

W co zatem warto inwestować?

UniAkcje Sektory Wzrostu – aktywnie zarządzany subfundusz akcji polskich, który zarabia na kilku sektorach o wysokim potencjale wzrostu, równocześnie wykorzystując okazje zarówno wśród małych, jak i dużych spółek. To rozwiązanie dla inwestorów poszukujących atrakcyjnej stopy zwrotu i akceptujących ryzyko akcji.

UniKorona Pieniężny – aktywnie zarządzany subfundusz pieniężny, cechujący się jednocześnie niskim ryzykiem z powodu inwestowania w papiery Skarbu Państwa. To ciekawe rozwiązanie dla osób poszukujących stopy zwrotu wyższej od lokat bankowych.
 

Piotr Minkina, menedżer ds. produktów inwestycyjnych

Obecne wzrosty na warszawskim parkiecie, w przeciwieństwie do tych z zeszłego roku, mają realne, fundamentalne podstawy. Aby móc osiągnąć zyski, trzeba niezmiennie trafnie wyselekcjonować spółki. W tej sytuacji najlepszą strategią dla inwestorów chcących zarabiać na akcjach jest wybór subfunduszu, w którego portfelu znajdują się spółki o silnych fundamentach, działające w najbardziej perspektywicznych sektorach gospodarki. Takie warunki spełnia np. UniAkcje Sektory Wzrostu.

Szczególnie wśród mniejszych podmiotów można dostrzec firmy, które oferują ciekawe i konkurencyjne produkty, a w modelu biznesowym nastawiają się w dużej mierze na eksport. W niesprzyjających warunkach potrafią zdobywać nowe rynki zbytu i są dobrze zarządzane. Ponadto część z nich ma na tyle korzystną sytuację finansową, że wypłaca dywidendy. Takich spółek szukają zarządzający i znajdują je. Pomimo że wyceny części firm (mierzonych choćby wskaźnikiem C/Z) mogą obecnie wydawać się wysokie, istnieje wiele podmiotów, których wartość dzięki ożywieniu gospodarczemu może jeszcze znacznie wzrosnąć. Sprzyjają temu rekordowo niskie stopy procentowe, na których zmianę w długim horyzoncie nic nie wskazuje. Wynika to m.in. z poziomu inflacji, która w zeszłym roku wyniosła zaledwie 0,2% (cel NBP to 2,5% rocznie z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy).

Dzięki niskim stopom procentowym całkiem atrakcyjnie – szczególnie na tle lokat bankowych – prezentują się również prognozowane wyniki funduszy pieniężnych. Ich stopa zwrotu w perspektywie roku powinna w obecnych warunkach wynieść ok. 3,5%, co sprawia, że rzeczywisty zarobek osiągnięty przez inwestora w kontekście niskiej inflacji będzie wciąż przyzwoity. Jednak najistotniejsze z punktu widzenia ostrożnych inwestorów wydaje się to, że rozwiązania pieniężne są jedną z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału.