Ekonomista celebryta

17.09.2012
Ekonomista celebryta

 

Ilu ekonomistów, laureatów Nagrody Nobla, potrafi wymienić przeciętny Polak? Podejrzewam, że żadnego. A kto słyszał o „Doktorze Doom” (Zagłada)? Chyba większość z nas. Ilu ekonomistów przewidywało globalny krach na giełdzie w 2008 roku? Wielu, choć może żaden z nich nie przewidział dokładnej daty (roku!). Ale zapamiętaliśmy jednego - Nouriela Roubini’ego.


Na nieszczęście dla niego samego. Pan profesor zapewne jest wybitnym znawcą ekonomii, ale chyba zbytnio przejął się swoimi wróżbiarskimi umiejętnościami, bo ze święcą szukać drugiego profesora ekonomii, który tak często bawiłby się w prognozy i który, niestety, równie często popełniałby błędy.
Przyjrzyjmy się najciekawszym wpadkom.
21 maja 2010, na lokalny dołku giełdowym „Znany ekonomista Nouriel Roubini powiedział w telewizji CNBC, że na giełdzie papierów wartościowych najnowsza bessa będzie trwać i Dow Jones spadnie aż o 20 procent” – do końca 2010 wrósł o ponad 25%.
Doktor Doom długo upierał się w swoim pesymizmie, by wreszcie zmienić zdanie w połowie lutego 2011: „Amerykański rynek giełdowy może zyskiwać w ciągu najbliższych kilku miesięcy - uważa Nouriel Roubini, ekonomista, współzałożyciel Roubini Global Economics LLC Przez następne kilka miesięcy indeksy powinny rosnąć, bo zyski korporacji są ciągle mocne - powiedział Roubini w wywiadzie dla CNBC”. Oczywiście wypowiedział to, w tym razem na lokalnym szczycie.
Co twierdził sześć miesięcy później (oczywiście na lokalnym dołku): „Przyspieszenie gospodarcze obserwowane ostatnio w strefie euro ma jedynie charakter przejściowy. Europejczycy muszą sobie uświadomić, że podstawowe problemy eurolandu nie zostały jeszcze rozwiązane - ostrzega wizjoner ekonomii Nouriel Roubini” – wypowiedź pana profesora z 20 września 2011 roku. W ciągu kolejnych 6 miesięcy indeks S&P500 wzrósł o prawie 20%.
8 lutego br. dr Doom ponownie został "bykiem". W portalu Pb.pl mogliśmy przeczytać: „Nastawiony permanentnie negatywnie do rynku akcji Nouriel Roubini, znany jako „Dr Zagłada” zmienił swoje stanowisko na bycze i liczy na zyski z giełdy. Wierzymy w to i świętujemy. Uważamy, że obecna zwyżka ma solidne podstawy – mówi Gina Sanchez, dyrektor rynków kapitałowych i strategii inwestycyjnych w Roubini Global Economics. Rozważamy też zwiększenie zaangażowania w telekomy, rolnictwo i hodowlę. Generalnie, chcemy skorzystać na tym ryzykownym rajdzie – wyjaśnia Sanchez.

Ale najlepsze było to, co powiedziała dalej pani Sanchez: ”Wskazuje przy tym na zachowanie rozsądku i ostrożność. Jej firma prognozuje bowiem, że bycze nastroje potrwają jedynie do połowy roku. Pozytywna atmosfer wokół parkietu będzie podbudowywana przez Rezerwę Federalną i EBC, m.in. przez utrzymywanie niskiego poziomu stóp. To oznacza, że inwestorzy by osiągnąć wyższe zyski będą zmuszeni szukać ich na giełdzie”. Jak się później okazało, przerwa we wzrostach nastąpiła kilka dni po wypowiedzi pani Sanchez i od połowy roku, gdy miały się zacząć spadki, mamy bardzo silną zwyżkę na rynkach.

Kilka dni temu mogliśmy poznać kolejną prognozę: ” Nouriel Roubini: rok 2013 może być gorszy niż 2008 - w wywiadzie dla agencji Bloomberg” – ta wiadomość została podana przez większość gazet.

Kiedy dr. Doom przestanie? A może znowu uda mu się raz trafić (na 10 prognoz) i kolejny raz zostanie uznany za „ekonomistę wizjonera”?

Pożyjemy zobaczymy.

 

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).