Fundusze emerytalne w pułapce niskich stóp procentowych

05.12.2014
Fundusze emerytalne w pułapce niskich stóp procentowych

 

Fundusze emerytalne w większości krajów działają na zupełnie innych zasadach niż rodzime OFE. W Polsce przyjęto bowiem model tzw. zdefiniowanej składki, w którym przyszła wartość emerytury pozostaje niewiadoma i będzie zależna od rynkowej wyceny inwestowanych aktywów funduszu. Ryzyko inwestycyjne jest więc w całości po stronie członka funduszu. Podobnie działają pracownicze programy emerytalne.

Innym rozwiązaniem, dominującym w krajach wysokorozwiniętych, jest model o tzw. zdefiniowanym świadczeniu, w którym sponsor funduszu lub planu emerytalnego, najczęściej pracodawca, zobowiązuje się wypłacić  pracownikowi w momencie jego przejścia na emeryturę określone świadczenie: albo określoną kwotę, albo określony procent ostatnich zarobków pracownika.  

W przypadku funduszu emerytalnego o zdefiniowanym świadczeniu wiadoma jest kwota przyszłych zobowiązań funduszu wobec swoich członków. Źródłem jest finansowania są, po pierwsze wnoszone do funduszu składki (najczęściej opłacane przez pracodawcę i pracownika) oraz, po drugie zyski osiągane z lokowania tych składek.  Oczywiście największą niewiadomą w tym modelu są zyski z lokowania aktywów funduszu. Jeżeli są one niższe od koniecznych do sfinansowania przyszłych zobowiązań funduszu, wówczas powstaje deficyt, a gdy wyższe - mamy nadwyżkę w stosunku do przyszłych zobowiązań.

Aktualna sytuacja finansowa funduszy emerytalnych o zdefiniowanym świadczeniu jest różna. Na przykład w Holandii, gdzie aktywa funduszy przekraczają bilion euro, średni poziom finansowania funduszy przekracza 110% przyszłych zobowiązań. Podobnie jest w Szwajcarii - drugim ogromnym rynku funduszy emerytalnych.

Jednak na największym rynku, w USA, fundusze emerytalne mają bardzo duże deficyty w swoich zobowiązaniach, chociaż uległy one znaczącej poprawie w ostatnich kilku latach. Na koniec III kwartału bieżącego roku, średni poziom finansowania przyszłych zobowiązań w funduszach emerytalnych o zdefiniowanym świadczeniu oferowanych przez amerykańskie korporacje wynosił jedynie 85%; aktywa tych funduszy wynosiły na koniec września br. 3,2 biliona dolarów; w funduszach oferowanych pracownikom samorządowym i rządowym jest nawet niższy od 80% (ich aktywa przekraczają astronomiczną kwotę 5 bln USD).

Co więcej, aktualna polityka pieniężna - utrzymywania bardzo niskich stóp procentowanych - powoduje "sztuczny" spadek poziomu finansowania przyszłych zobowiązań. Dlaczego? Ponieważ przy kalkulacji poziomu finansowania przyszłych zobowiązań, oprócz bieżącej wyceny aktywów, oprócz poziomu wnoszonych i planowanych wpłat, brana jest pod uwagę tzw. oczekiwana stopa zwrotu. Jeżeli więc stopy procentowe utrzymują się na bardzo niskim poziomie, powoduje to spadek oczekiwanej stopy zwrotu (na skutek spadku rentowności obligacji), a tym samym wzrost deficytu w stosunku do przyszłych zobowiązań na skutek spadku "spodziewanych" zysków z lokowania aktywów.

Kłopoty sponsorów oferujących fundusze emerytalne mają jednak swoje plusy. Zmuszają bowiem zarządzających ich aktywami do przyjmowania bardziej agresywnej polityki inwestycyjnej w celu poprawy poziomu finansowania i osiągania w rzeczywistości wyższych stóp zwrotu od oczekiwanej stopy zwrotu.

W ostatnich latach popyt na rynkach akcji pochodził w dużej mierze właśnie od funduszy emerytalnych, które są największymi inwestorami instytucjonalnymi na świecie. Co więcej, najnowsze dane wskazują na to, że zarządzający funduszami planują dalszy wzrost ryzyka swoich portfeli. Według ostatniego badania przeprowadzonego przez firmę State Street wśród 134 największych systemów emerytalnych działających według zdefiniowanego świadczenia, ponad trzy czwarte funduszy przewiduje, że w ciągu najbliższych 3 lat ich apetyt na ryzyko inwestycyjne wzrośnie, ponieważ będą musiały wypełnić swoje bardzo wysokie długoterminowe zobowiązania finansowe.

Czy te plany zostaną zrealizowane i jakie to będzie miało przełożenie na rynki finansowe? Zobaczymy.

 

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).
 

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).
 

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A. - See more at: http://www.union-investment.pl/artykul/przyszlosc-emerytalna-kobiet-to-dopiero-problem#sthash.uPwqwTD6.dpuf