Gotówka w cenie bo rośnie niepewność

15.04.2013
Gotówka w cenie bo rośnie niepewność

 

Ku mojemu zaskoczeniu marzec okazał się rekordowy pod wpływem napływu środków do krajowych funduszy inwestycyjnych. Dodatnie saldo, jak podała Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami, wyniosło aż 6,62 mld zł. Jednak na tym koniec z niespodziankami.

Dlaczego? Bo z tej kwoty aż 4,5 mld przypada na PZU – chodzi zapewne o przesunięcie aktywów w ramach grupy.  Uwzględniając TFI PZU oraz napływ środków do funduszy niepublicznych, osiągamy kwotę 5,27 mld zł. Tak więc dodatnie saldo przepływów „rynkowych” było dużo skromniejsze – 1,5 mld zł.

Największą popularnością wśród detalicznych funduszy, takich do jakich wpłacają indywidualni inwestorzy, cieszą się fundusze gotówkowe. To zrozumiałe. W marcu nastąpił wzrost niepewności związany nie tylko z wydarzeniami w Europie (na Cyprze) ale przede wszystkim dotyczący przyszłości OFE. Jak widzimy na razie hossa, tak mocno nagłośniona na początku tego roku przez większość analityków – stęsknionych za wzrostami – na razie została odwołana. Rośnie ryzyko korekty na funduszach obligacji. Wiedzmy, że wysoka rentowność tych funduszy jest pochodną ogromnego popytu na nasze obligacje ze strony inwestorów zagranicznych oraz serii obniżek stóp procentowych. Zmiana trendu spowoduje stabilizację rentowności, a być może doprowadzi nawet do okresowych ujemnych rentowności tych funduszy – gdyby inflacja przyspieszyła.

Na razie taki wariant chyba nam nie grozi, ponieważ inflacja jest na rekordowo niskim poziomie: poniżej 1,5 proc. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na ogromne różnice w prowadzeniu polityki pieniężnej przez FED, Bank Anglii, EBC oraz naszej RPP. W USA, w Wielkiej Brytanii oraz w UE stopy procentowe są bardzo niskie (05 proc. – 0,75proc.) – dużo niższe niż aktualny poziom inflacji, który we wszystkich tych krajach przekroczył poziom 1,5 proc. – według ostatnich publikacji, a u nas inflacja zeszła właśnie poniżej 1,5 proc. przy podstawowej stopie procentowej NBP na poziomie 3,25 proc.! Z jednej strony mamy najniższy poziom stóp procentowych w historii, ale z drugiej wciąż są one o prawie dwa punkty procentowe wyższe od poziomu inflacji.

Tak więc odwołanie hossy na funduszach obligacje może okazać się przedwczesne – jeżeli RPP zdecyduje się dostosować poziom stóp do aktualnej sytuacji nie tylko w naszej gospodarce ale także na największych światowych rynkach. To jednak pozostaje wielką niewiadomą, tak jak znaczenie ostatniej wypowiedzi profesora Marka Belki, prezesa NBP, po ostatnim posiedzeniu RPP: Jeżeli prawdopodobieństwo utrzymania się tak niskiej inflacji w dłuższym okresie będzie wysokie, to wtedy Rada prawdopodobnie może rozważyć takie działanie.

Nie wiemy jakie jest prawdopodobieństwo utrzymania się niskiej inflacji. Ale nawet gdyby niska inflacja się utrzymała, to wciąż nie będziemy wiedzieć jakie będzie prawdopodobieństwo możliwości rozważenia obniżek stóp przez RPP. A nawet gdy to prawdopodobieństwo okaże się wysokie, to nie wciąż nie będziemy wiedzieli czy RPP rozważy takie obniżki, a gdy już rozważy, to czy RPP podejmie odpowiednie działania – czyli czy obniży stopy? Jedna wypowiedź a tyle niewiadomych!

Tak czy owak najbliższa przyszłość pozostaje wielką niewiadomą nie tylko dla funduszy obligacji. Myślę jednak, gdy już mamy te nasze oszczędności w funduszu pieniężnym, to można delikatnie zacząć się ubezpieczać na wypadek jakiegoś niespodziewanego ruchu w górę na rynku akcji.

Maciej Rogala

 

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).