GPW nadrabia zaległości

24.10.2013
GPW nadrabia zaległości

 

Chociaż rynek akcji w USA bije kolejne rekordy, to jednak w ostatnim czasie to warszawski parkiet wykazuje się największą dynamiką wzrostów. Od ostatniego dołka – wywołanego chwilową wyprzedażą „na wieść” o ostatecznym kształcie zmian w OFE – rynek akcji odbił już o prawie 20%.

To daje dochód prawie 20 razy wyższy w funduszu akcji w okresie niecałych dwóch miesięcy od dochodu na lokacie bankowej po 12 miesiącach.
Jeżeli dodamy do tego coraz bardziej aktywną sprzedaż jednostek uczestnictwa funduszy w większości banków, to można oczekiwać, że strumień pieniędzy do funduszy inwestycyjnych może zacząć płynąć coraz szybciej: dane za sierpień i wrzesień pokazały po raz pierwszy od wielu miesięcy większe napływy pieniędzy do funduszy akcyjnych.

W opinii większości analityków za słabość rodzimego rynku akcji odpowiedzialna była niepewność i obawy o ostateczny kształt zmian przepisów regulujących OFE. Teraz ten czynnik zdaje się pomagać rynkowi. Co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze zmiany są już w fazie projektów ustaw i mamy aktualnie okres konsultacji społecznych. Ich przebieg i przecieki pokazują, że ostateczny kształt przepisów może być nieco łagodniejszy od zapisanych w projektach ustaw. Po drugie 13 milionów aktywnych uczestników będzie podejmować decyzję: czy pozostać w OFE, czy w całości polegać na ZUS. Taka decyzja będzie prawdopodobnie podejmowana w drugim kwartale przyszłego roku. Bardzo ważnym, a może nawet najważniejszym kryterium będzie porównanie skumulowanej waloryzacji konta w I filarze z rentownością netto OFE w okresie ponad 13 lat. Już teraz, po tej dwumiesięcznej mini hossie, OFE okazują się bardziej efektywne. Bez wątpienia, jeżeli za 4-6 miesięcy ta różnica na korzyść OFE będzie jeszcze większa, funduszom emerytalnym pomoże to przekonać do siebie większą liczbę członków niż gdyby fundusze miały ją niższą. Przy zakazie reklamowania OFE, pod groźbą kar pozbawienia wolności, wysoka rentowność wydaje się jedynym orężem PTE w konfrontacji z rządem, który będzie przekonywał na wszelkie sposoby, że ZUS jest lepszy, bo… .

Czy warto trzymać pieniądze na niskooprocentowanych lokatach bankowych lub funduszach obligacji? Czy ma sens przekonywanie siebie, że te dzisiejsze wzrosty są tylko chwilowe, tak jak zawsze w okresie ostatnich 5 lat?

Warto też zdawać sobie sprawę z tego, że gdyby nasza giełda powróciła do poziomów z roku 2007, co już kilka miesięcy temu udało się na rynkach amerykańskim, brytyjskim czy niemieckim, to dzisiejsi nabywcy jednostek funduszy akcji zarobiliby do tego czasu około 50%.

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).