Grecki(a) pat(ologia)

20.06.2011
Grecki(a) pat(ologia)

 

Czy Grecja może zbankrutować? Gdy na to pytanie odpowiada niezależny ekonomista, najczęściej usłyszymy: Grecja już upadła. I od razu wyjaśni dlaczego: Tak wysoki dług – ponad 300 mld Euro - przy tak małym kraju, jest po prostu niemożliwy do spłacenia. Z drugiej strony, gdy to pytanie zadamy politykom, każdy z nich, bez cienia wątpliwości, udzieli nam zupełnie innej odpowiedzi: To niemożliwe. Grecja musi zostać uratowana i Europa ją uratuje.

Dlaczego według polityków niemożliwe jest ogłoszenie przez Grecję upadłości: wyjścia ze strefy Euro, powrotu do waluty narodowej (drachmy) i przy okazji obniżenia długu o 50-70%? Według mnie problemem jest nie tylko strach przed rozpadem strefy Euro. Największym zagrożeniem jest to, że z niemal 100% pewnością można przyjąć, iż tą samą drogą zechcą pójść inne zadłużone po uszy kraje strefy Euro: Irlandia, Portugalia a później Hiszpania i Włochy.

Chociaż nie popieram protestujących Greków, to w pełni ich rozumiem. Oni nie chcą porozumienia: pakietu ustaw oszczędnościowych, obniżenia pensji, emerytur, wyprzedaży państwowego majątku. Nie chcą, bo zdają sobie sprawę, że wszystkie te oszczędności i wyrzeczenia nie pójdą na spłatę długów, a jedynie odsetek i wychodzenie z kryzysu będzie trwało całymi latami, bez żadnej gwarancji, że na końcu i tak skończy się upadłością.

Grecy wolą rozwiązanie skrajne: natychmiastową upadłość własnego kraju. Bo wiedzą, że wówczas oni stracą najmniej, a największe koszty poniosą wierzyciele. Wiedzą, że taka kuracja szokowa, jest szokowa ale przede wszystkim dla wierzycieli. Przykłady wielu krajów ogłaszających niewypłacalność: drastyczną dewaluację własnej waluty to najlepszy i być może jedyny sposób na powrót do normalności, dzięki skokowemu wzrostowi konkurencyjności własnych towarów na rynkach zagranicznych, a w przypadku Grecji – także konkurencyjności usług turystycznych.

Wyjście ze strefy Euro, powrót do drachmy, to najlepsze rozwiązanie dla Greków. Niestety/stety – trudno rozstrzygnąć - wszyscy zdają sobie z tego sprawę ! I dlatego nie chcą dopuścić do takiej upadłości. Wówczas społeczeństwa innych europejskich bankrutów – Portugalczycy, Irlandczycy, Włosi, Hiszpanie .. - zażądają pójścia tą samą drogą.

A to by oznaczało … . Strach się bać.

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).