Hossa na Giełdzie Papierów Wartościowych pomimo przeciwności. Czy to już czas na powrót do akcji?

14.12.2012
Hossa na Giełdzie Papierów Wartościowych pomimo przeciwności. Czy to już czas na powrót do akcji?

 

Choć na początku 2012 r. sytuacja gospodarcza w Polsce wyróżniała się pozytywnie na tle trudnego położenia części państw strefy euro, dla wielu obserwatorów rynku finansowego hossa na GPW była mało realnym scenariuszem. Wbrew pesymistom i gorszym danym makroekonomicznym główne indeksy warszawskiego parkietu początkowo delikatnie, a ostatnio bardziej dynamicznie zaczęły piąć się do góry. Na początku grudnia wyznaczyły tegoroczne szczyty, osiągając najwyższe wartości od sierpnia 2011 r. Oznacza to, że pomimo braku jednoznacznych rozstrzygnięć na świecie na GPW zawitała hossa.

Akcje notowane na polskiej giełdzie są relatywnie tanie, a dane makroekonomiczne wskazują na to, że w drugiej połowie 2013 r. sytuacja gospodarcza może zacząć się poprawiać. W związku z tym inwestorzy długoterminowi, którzy akceptują podwyższoną zmienność, powinni rozważyć „wskoczenie do jadącego pociągu”, zanim ten przyspieszy, prowadząc indeksy giełdowe w górę.

Zdaniem ekspertów Union Investment TFI

Tomasz Matras, zarządzający funduszami akcji Union Investment TFI

Jeżeli do końca 2012 r. na świecie nie wydarzy się nic niespodziewanego w sferze polityki i gospodarki, to istnieje szansa, że stopa zwrotu indeksu WIG przekroczy 20%. Optymizm na rynku i popyt na akcje są na tyle duże, że kontynuację takiego trendu powinniśmy obserwować również w 2013 r. Dodatkowo, jeżeli pierwsze półrocze przyszłego roku upłynie pod znakiem wzrostów, będzie to jasny sygnał, że ludzie coraz chętniej patrzą w kierunku inwestycji o podwyższonym ryzyku, a sytuacja z 2008 r. – którą ciągle ma w pamięci wielu inwestorów – obecnie nie zagraża rynkowi akcji.

W obliczu poprawy sytuacji gospodarczej wsparciem dla rynku akcji mogą być niemal zerowe stopy procentowe na głównych rynkach. W poszukiwaniu zysku inwestorzy będą bowiem poszukiwać alternatywnych miejsc do inwestycji. Co więcej, do gry mogą włączyć się też OFE, które w swoich portfelach wciąż mają sporo miejsca na akcje. W listopadzie udział akcji w OFE wynosił przeciętnie 34,3% wobec maksymalnego limitu na poziomie 45%. Dodatkowo od przyszłego roku limit ten wzrośnie do 47,5%.