IKZE i IKE jako jeden plan emerytalny

18.11.2015
IKZE i IKE jako jeden plan emerytalny

 

Porównując w poprzednim wpisie IKZE z I i II filarem, wskazałem, że pewną przewagą I i II filara jest potrącenie składek z wynagrodzenia, z naszego dochodu jeszcze przed naliczeniem podatku PIT. Skutkuje to tym, że cała kwota, także ewentualny podatek PIT, jest odkładana i pracuje na naszą przyszłą emeryturę (jest waloryzowana w I filarze i inwestowana przez OFE). W przypadku IKZE jest nieco inaczej – wpłaty dokonujemy z wynagrodzenia/dochodu po opodatkowaniu i dopiero na podstawie zeznania podatkowego odzyskujemy kwotę podatku PIT, która jest nam wypłacana przez fiskusa na rachunek bankowy. Istnieje więc ryzyko, że kwota ta zostanie przeznaczona na bieżące wydatki, a nie na emeryturę.

To jedna strona medalu, ale jest też i druga. Chcąc wykorzystać pełnię ulg podatkowych, jakie przysługują nam w III filarze, powinniśmy kwotę zwrotu podatkowego z IKZE zainwestować z myślą o emeryturze.

W jaki sposób? Optymalny podatkowo, to znaczy wpłacając ten zwrot na drugie konto, czyli IKE.

Indywidualne konto emerytalne jako samodzielny produkt oferuje nam nieco mniej korzyści i zachęt podatkowych – jedynie ulgę w podatku Belki, jeżeli wstrzymamy się z wypłatą środków do 60. roku życia (lub 55. roku, gdy uzyskamy wcześniejsze uprawnienia emerytalno-rentowe). Jednak atrakcyjność tego produktu zmienia się o 180 stopni, gdy wykorzystamy go jako wehikuł inwestycyjny dla kwoty zwrotu podatkowego z IKZE.

Jeszcze raz powróćmy do porównania IKZE z opodatkowaniem składek w systemie obowiązkowym. Kwota ewentualnego podatku PIT przy wpłacie w I i II filarze od razu jest pomnażana/waloryzowana aż do momentu wypłaty świadczenia emerytalnego. Zyskujemy na uldze w podatku Belki, ale świadczenie jest opodatkowywane podatkiem PIT na zasadach ogólnych, najczęściej 18-procentowym. Czyli inaczej mówiąc, moment płacenia podatku PIT w I i II filarze jest odroczony w czasie, ale go nie unikamy.

Porównajmy teraz wysokość obciążeń podatkowych przy kwocie zwrotu z IKZE, zainwestowanego w IKE i wypłaconego dopiero po ukończeniu przez nas 60. roku życia. W tym przypadku wpłata na IKE jest wolna od podatku PIT, bo przecież stanowi zwrot podatkowy. Nie zapłacimy też podatku Belki, a także podatku PIT przy wypłacie.

Tak więc zwróćmy uwagę na to, że z punktu widzenia optymalizacji podatkowej, oba konta IKZE i IKE powinny być przez nas traktowane jako jeden produkt. Inwestowana w IKZE każdego roku kwota, nie wyższa niż 120 proc. wynagrodzenia średniego (w tym roku 4751 zł) i pomnażana do 65. roku życia, pozwoli nam uniknąć podatku Belki, zyskamy również na różnicy między stawką odpisu podatkowego (18 lub 32 proc.) przy wpłacie a niższym podatkiem PIT przy wypłacie (10 proc.). Natomiast kwota zwrotu podatkowego, wnoszona co roku na IKE, pozwoli nam na uniknięcie w ogóle podatków na rzecz fiskusa, jeżeli pieniądze wypłacimy po ukończeniu 60. roku życia, ponieważ nie zapłacimy ani podatku Belki, ani podatku PIT przy wypłacie.

Powróćmy teraz do pierwszej strony medalu, czyli ryzyka skonsumowania zwrotu podatkowego, jaki otrzymamy w połowie przyszłego roku. Jak przed nim się zabezpieczyć? Najlepiej nie czekać na te pieniądze i niejako awansem, jeżeli mamy wystarczającą kwotę oszczędności, otworzyć rachunek w IKE już w momencie dokonywania wpłaty na IKZE. Jeżeli natomiast dysponujemy kwotą oszczędności odpowiednio wysoką, jaką możemy przeznaczyć na sfinansowanie wydatków na emeryturze, to warto rozważyć wniesienie na IKE kwoty wielokrotnie wyższej niż przyszłoroczny zwrot podatkowy z IKZE. Przypomnę, że roczny limit wpłat na IKE wynosi aż 300 proc. średniego wynagrodzenia, czyli jeszcze w tym roku możemy zasilić konto kwotą aż 11 877 złotych.  

Czy ulgi w IKZE/IKE są zbyt małe? Jak pokazałem, są dużo wyższe niż w systemie obowiązkowym. Czy mogłyby być jeszcze wyższe? Tak, ale po co gdybać i czekać, skoro już teraz możemy zarabiać na ulgach podatkowych, wyjątkowych, ponieważ aby z nich skorzystać, nie trzeba wydawać pieniędzy, nie musimy niczego kupować. Wystarczy, że pieniądze zaoszczędzimy lub przesuniemy część oszczędności z form lokat bez ulg na IKZE i IKE.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.