Jest szansa na przełom

12.12.2016
Jest szansa na przełom

 

Od 4 miesięcy obserwujemy ujemne saldo napływu środków do funduszy akcji. Jednak udana końcówka roku stwarza podstawy do zmiany tej tendencji już od pierwszych miesięcy 2017 roku.
 
Firma badawcza Analizy Online opublikowała wstępne dane dotyczące napływu środków do funduszy inwestycyjnych w listopadzie. W kategorii funduszy detalicznych przewaga wpłat nad umorzeniami była dodatnia i wyniosła 350 milionów. W październiku wynik był dwa razy lepszy. 
 
Dodatnie saldo utrzymuje się od 5 miesięcy dzięki napływowi środków do funduszy dłużnych i funduszy absolutnej stopy zwrotu. Zupełnie inny obraz rynku rysuje się, gdy spojrzymy na bilans napływu środków do funduszy akcji, szczególnie do funduszy akcji polskich.  Od czterech miesięcy obserwujemy odpływ środków w tej kategorii funduszy.
 
Pomimo tej tendencji jestem optymistą jeśli chodzi o zainteresowanie funduszami akcji już od stycznia przyszłego roku.  W grudniu mamy wyraźną poprawę notowań akcji notowanych na GPW i, jeżeli nie zajdą jakieś dramatyczne okoliczności, fundusze zamknął 2016 rok dodatnią stopą zwrotu, jest szansa na to, że nawet dwucyfrową. 
 
Styczeń jest tradycyjnie miesiącem podsumowań decyzji inwestycyjnych i podejmowania nowych.  Posiadacze lokat bankowych raczej nie będą zadowoleni z poziomu odsetek jaki otrzymali w ostatnich 12 miesiącach. Podobnie uczestnicy funduszy pieniężnych i funduszy obligacji. W związku z tym, ewentualny dwucyfrowy wynik funduszy akcji za 2016 rok, dałby pierwszy impuls do napływu większych środków do funduszy akcji.  
 
Utrzymanie się pozytywnej sytuacji na GPW przez kolejne miesiące mogłoby poskutkować bardzo dużymi napływami pieniędzy do funduszy akcji, z dodatnim saldem sięgającym kilku miliardów złotych miesięcznie. W ten sposób mógłby powstać trwały trend odwracania się od bezpiecznych form lokat pieniędzy. Napływające środki do funduszy akcji trafiłyby na rynek i wygenerowały silny popyt na akcje; zarządzający nie będą mogli trzymać tych pieniędzy w gotówce w obawie przed załamaniem się koniunktury. 
 
A właśnie relacja popytu i podaży to w rzeczywistości jedyny czynnik kształtujący ceny akcji. 
 
W ostatnich kilku latach polskie akcje były pod presją sprzedających. Pierwszy silny impuls pojawił się już w 2011 roku, kiedy zapowiedziano demontaż funduszy emerytalnych. To za sprawą tych zmian trend na polskiej giełdzie był przeciwny w stosunku do sytuacji na rynkach globalnych, na rynkach rozwiniętych, takich jak USA, Wielka Brytania, Niemcy czy Japonia.
 
Rekordy biły kolejne rekordy, podczas gdy na rodzimym rynku byliśmy karmieni niemal co roku kolejnymi informacjami, które generowały podaż akcji, albo wprost - w formie przyśpieszenia transferu środków z OFE do ZUS (w formie tzw. suwaka), albo w sposób pośredni - zrażając inwestorów zagranicznych, czy też właśnie uczestników funduszy. 
 
W wyniku tego OFE mają rekordowo niskie aktywa zainwestowane na GPW, ale także udział funduszy akcji w całości aktywów funduszy detalicznych jest na rekordowo niskim poziomie, wynosi zaledwie 20%. 
 
To co dotychczas było i nadal jest słabością rodzimego rynku akcji, może stać się właśnie jego siłą. Potrzebny jest do tego okres kilku miesięcy dobrej koniunktury. Wówczas Polacy przestaną się bać ryzyka inwestycyjnego i popyt na jednostki uczestnictwa funduszy akcji wygeneruje trwałość tego trendu. 
 
W 2017 roku minie 10 lat od szczytu ostatniej hossy. Tak więc odbudowa popytu na fundusze polskich akcji nie będzie łatwa. Ale jest moim zdaniem możliwa, przy spełnieniu kilku warunków o jakich napisałem wyżej. 




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.