Jest źle a będzie jeszcze gorzej

11.02.2011
Jest źle a będzie jeszcze gorzej

 

Jak się zakończy spór o OFE? Nie wiadomo. Już wkrótce się o tym przekonamy, bo nowe przepisy mają wejść w życie 1 kwietnia bieżącego roku. Widzę jeden bardzo pozytywny aspekt toczącej się dyskusji: edukacyjny, uświadamiający, szczególnie młode pokolenie Polaków.

 

 

Rząd zakładał zapewne, że zmiany w OFE przejdą bezboleśnie, bo większość z nas nie bardzo przejmuje się tym co się wydarzy za kilkadziesiąt lat. I się przeliczył. Gorąca dyskusja, zacięty bój na argumenty, uświadomiły młodym Polakom, że przecież kiedyś przyjdzie ten moment przejścia na emeryturę i warto, choć w minimalnym stopniu, tym problemem się zainteresować, przynajmniej na tyle aby wyrazić swój protest i dezaprobatę dla proponowanych zmian.

Pamiętam, że jeszcze dwa lata temu jedynie środowisko funduszy inwestycyjnych, firm ubezpieczeniowych wskazywało na potrzebę dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego. Przedstawiciele tych instytucji, sprzedawcy straszyli klientów, że emerytury będą bardzo niskie, że nie przekroczą 50% ostatnich zarobków. Zawsze uważałem i podkreślałem na szkoleniach dla osób oferujących plany emerytalne, że takie straszenie jest nieskuteczne, bo niewiarygodne; każdy potencjalny klient, w takim momencie zazwyczaj myśli: Wiadomo, dlaczego ta osoba tak mówi. Bo chce mi sprzedać swój produkt, plan emerytalny.
Mniej więcej rok temu hiobowe prognozy pojawiły się z o wiele bardziej wiarygodnego źródła: Komisji Nadzoru Finansowego. Co więcej te prognozy okazały się bardziej pesymistyczne od prognoz sprzedawców. KNF ogłosił, że nasze emerytury wypłacane z dwóch filarów będą jeszcze niższe i wyniosą zaledwie 40% ostatnich zarobków. Ale to był głos na pustyni, skierowany wyłącznie do wąskiego grona zainteresowanych i specjalistów. Żaden dziennikarz nie podjął tematu, bo dotyczył spraw „mało ważnych”.

Teraz jednak wierzę, że jest ogromna szansa na zmianę naszej świadomości. I mam na uwadze nie tylko proponowane zachęty podatkowe w nowym produkcie pod nazwą Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Nie wiadomo, czy one się pojawią. Najważniejsze jest to, że teraz wreszcie chyba do wszystkich dotarł komunikat o naszych bardzo niskich emeryturach. Wreszcie dziennikarze, media doceniły skalę i wagę problemu. Co więcej, spadek poziomu życia w momencie przejścia na emeryturę będzie o wiele większy niż mówili sprzedawcy, a nawet większy od prognoz Komisji Nadzoru Finansowego. Przedstawiciele rządu a także większość ekspertów zgadza się, że emerytura dzisiejszych 20-30-tolatków wypłacana z systemu obowiązkowego będzie stanowiła zaledwie 30% ostatnich zarobków, a jeżeli proponowane zmiany wejdą w życie – czyli w OFE będziemy oszczędzać jedynie 2,3% naszych pensji, to może być nawet jeszcze gorzej.

Szkoda, że tak późno doszło do tej dyskusji, szkoda, że w takich okolicznościach, gdy państwowa kasa świeci pustkami.

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).