Kursy akcji zależą wyłącznie od popytu i podaży

31.03.2015
Kursy akcji zależą wyłącznie od popytu i podaży

 

Wielokrotnie w swoich komentarzach wskazywałem na oczywistą zasadę, że to relacja popytu do podaży jest jedynym czynnikiem odpowiadającym za wyceny akcji notowanych na giełdach. Nie ma innego. Akcje rosną, jeżeli przeważa popyt i spadają, gdy górę bierze podaż.

W ostatnich kilku latach, a dokładnie od 2011 roku, polski rynek akcji ponosi negatywne konsekwencje zmiany przepisów dotyczących funkcjonowania OFE. Z jednej strony nasza gospodarka wygląda wyjątkowo korzystnie na tle innych gospodarek europejskich, jesteśmy chwaleni za rozwój i za przedsiębiorczość, ale z drugiej strony - wyceny spółek na GPW są na żenująco niskich poziomach w porównaniu do innych giełd.

Dlaczego? Bo wyschło źródło popytu w postaci składek uczestników otwartych funduszy emerytalnych, a wręcz OFE stanęły po stronie podaży akcji. Co prawda, obserwujemy duże napływy środków na rynek funduszy inwestycyjnych, ale niestety pieniądze płyną głównie do funduszy pieniężnych i funduszy obligacji. Zagranica także nie kwapi się z zakupami, głównie z powodu naszej zbyt dużej bliskości ukraińskiego konfliktu.

Podczas gdy rodzimy rynek akcji cierpi na skutek zmian przepisów, na drugim końcu świata, w Japonii, obserwujemy zupełnie inne skutki zmian, mające bardzo pozytywny wpływ na notowania tamtejszych akcji. I nie chodzi mi tylko o powszechnie znaną "abenomikę", tym bardziej, że ostatnie japońskie dane makroekonomiczne nie potwierdzają sukcesu tego programu. Sprzedaż detaliczna w lutym spadła o 1,8% wobec oczekiwanego spadku o 1,5%. Malejące już od 11 miesięcy wydatki gospodarstw domowych zmniejszyły się o 3,2%, wobec spadku w styczniu o 5,1%

To dlaczego mamy do czynienia z taką hossą na japońskim rynku akcji?

Już wcześniej pisałem, że największy fundusz emerytalny na świecie Government Pension  Investment Fund (o aktywach 1,13 biliona dolarów), w październiku ubiegłego roku ogłosił zmiany w polityce inwestycyjnej polegające na znaczącym zwiększeniu udziału akcji w swoim portfelu. Przed ogłoszeniem decyzji, struktura portfela największego funduszu składała się w 60%  z obligacji japońskich, po 12% z krajowych i międzynarodowych  akcji,  w 11% z obligacji zagranicznych i w 5% z gotówki. Natomiast aktualnie portfel GPIF ma stać się dużo bardziej agresywny: 35% z japońskich obligacji skarbowych, po 25% z akcji japońskich i akcji zagranicznych oraz w 15% z obligacji zagranicznych.

W ubiegłym tygodniu trzy kolejne duże fundusze emerytalne dla pracowników sektora publicznego podpisały memorandum, w którym zobowiązują się dostosować swoje portfele inwestycyjne do celów alokacji ogłoszonych przez Government Pension  Investment Fund. Są to  Pension Fund Association for Local Government Officials (18.9 biliona ¥) , Federation of National Public Service Personnel Mutual Aid Associations (7,6 biliona ¥) i Promotion and Mutual Aid Corporation for Private Schools of Japan (3,85 biliona ¥).  Warto dodać, że te trzy fundusze emerytalne miały wcześniejsze cele dla krajowych obligacji w zakresie od 64% do 80% ich portfeli.  

Nieco inne jest źródło popytu na akcje firm w krajach strefy euro. Była nią ogłoszona w styczniu decyzja EBC w sprawie uruchomienia programu łagodzenia ilościowego (quantitative easing) w większej od spodziewanej skali.

Jak to przełożyło się na popyt? Według danych  Europejskiego  Stowarzyszenia Funduszy i Zarządzających Aktywami (EFAMA), sprzedaż funduszy UCITS (odpowiednika naszych funduszy inwestycyjnych otwartych) wzrosła do 83 mld € w ciągu miesiąca, w porównaniu z ujemnym saldem napływów w grudniu 2014 roku - na poziomie 12 mld euro. Prawdopodobnie równie wysoka nadwyżka zostanie odnotowana w lutym i marcu bieżącego roku.

Wracając do naszego podwórka, czy na GPW jest możliwy znaczący wzrost popytu na akcje?

Ostatnia obniżka stóp procentowych pewnie takim impulsem już jest, chociaż w dużo mniejszej skali niż opisane wyżej działania w Japonii i w strefie euro.  Z dużą nadzieją patrzę na możliwe zmiany w funkcjonowaniu pracowniczych programów emerytalnych. Jest szansa  na wprowadzenie quasi obowiązkowości PPE w formie tzw. autoenrollment, czyli automatycznego zapisywania pracowników z jednoczesnym obowiązkowym dofinansowaniem składki pracownika składką pracodawcy. Jednak dopiero nowo wybrany parlament może znowelizować ustawę o PPE, a najwcześniejszym możliwym terminem obowiązywania zmian jest rok 2016. Tak więc na ewentualne pozytywne efekty musimy poczekać do drugiej połowy 2016 roku, do czego i tak droga jest bardzo niepewna.

Biorąc pod uwagę wielkość aktywów zgromadzonych w funduszach obligacji (ponad 40 miliardów zł), ewentualne ujemne rentowności tychże funduszy także mogłyby być czynnikiem kreującym popyt na jednostki uczestnictwa funduszy akcji i tym samym na akcje notowane na GPW. Raczej trudno sobie wyobrazić, aby uczestnicy funduszy obligacji zechcieli wrócić z pieniędzmi do banków lub do funduszy pieniężnych, szczególnie wówczas, gdy na GPW będzie panowała dobra koniunktura.

I chociaż nie widać jakiegoś jednoznacznego silnego impulsu stymulującego napływ środków na krajowy rynek akcji, to jednak więcej czynników w najbliższych miesiącach może pobudzić popyt niż podaż akcji.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.