Mamy ponad bilion złotych oszczędności

25.02.2012
Mamy ponad bilion złotych oszczędności

 

Z danych opublikowanych przez NBP wynika, że na koniec trzeciego kwartału 2011 mieliśmy aż 1,22 biliona złotych oszczędności. Warto jednak zaznaczyć, że aktywa finansowe Polaków przestały dynamicznie rosnąć już na początku 2010 roku; dzisiejszy poziom aktywów jest taki sam jaki był w połowie 2010 roku, a o 55 mld niższy od poziomu oszczędności na koniec pierwszego kwartału – za sprawą kiepskiej koniunktury giełdowej. Najwięcej oszczędności trzymamy w bankach – ponad 500 mld, w funduszach inwestycyjnych, funduszach kapitałowych i na giełdzie - 300 mld, i około 250 mld w funduszach emerytalnych.

Chociaż sama liczba (ponad bilion złotych) robi wrażenie, to jednak wcale nie świadczy o naszej coraz większej skłonności do oszczędzania. Aż trzy czwarte rodzin nie posiada żadnych zaskórniaków. Co więcej „zniknęła” główna przyczyna naszej większej skłonności do oszczędzania – strach przed pogłębieniem się kryzysu; to właśnie w okresie największego kryzysu - między pierwszym kwartałem 2009 roku a pierwszych kwartałem 2010 - nasze oszczędności wzrosły o ponad 120 miliardów. Kwota 1,2 biliona złotych nie wydaje się aż tak duża w porównaniu do kwoty jaką zarobiliśmy w ubiegłym roku – 920 mld .
Co więcej, stabilizacji naszych aktywów finansowych, towarzyszy wzrost długów. Jeszcze na początku 2009 roku byliśmy zadłużeni na poziomie 400 mld a dzisiaj jest to już 554 mld . Co więcej w  ostatnim roku nasze zobowiązania wzrosły aż o 69 mld, a przeterminowane długi przekroczyły kwotę 35  miliardów.

Jak będzie w przyszłości? Oczywiście wszystko będzie uzależnione od sytuacji ekonomicznej kraju. Jeżeli kryzys się pogłębi, wzrosną nasze obawy przed niepewnością jutra, znowu zaczniemy więcej oszczędzać, choć w warunkach mniejszych dochodów. Powtórzy się paradoks z roku 2009.

W sytuacji odwrotnej, także powinny rosnąć nasze aktywa finansowe, tym razem nie za sprawą większej skłonności do oszczędzania, ale w wyniku dynamicznego wzrostu wartości już odłożonych kwot. Już dzisiaj, po dwóch miesiącach dobrej koniunktury giełdowej, obserwujemy zahamowanie odpływu środków z funduszy inwestycyjnych. Jeżeli dojdzie do trwałej poprawy sytuacji na giełdzie, aktywa funduszy dynamicznie wzrosną nie tylko w wyniku wzrostu jednostek uczestnictwa funduszy akcyjnych (akcji, zrównoważonych i stabilnego wzrostu), ale  przede wszystkim w wyniku napływu  oszczędności wycofywanych z lokat bankowych.
Dzisiaj ponad 500 mld złotych mamy ulokowane na depozytach bankowych i niskooprocentowanych kontach. Te pieniądze kiedyś zaczną płynąć do funduszy akcji i na giełdę. Kiedy? W największym stopniu na szczycie kolejnej hossy, czyli jak zawsze – w najgorszym możliwym momencie.

A może już dzisiaj warto przeprosić się z rynkiem, przynajmniej na raty?

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).