MiŚ-e, czyli giełdowy rollercoaster

23.09.2014
MiŚ-e, czyli giełdowy rollercoaster

 

Fundusze małych i średnich spółek (tzw. MiŚ-e) przyniosły już we wrześniu ponad 6-procentową stopę zwrotu. Są więc szanse na przełamanie spadkowego trendu z pierwszej połowy bieżącego roku.

Jak duże?

Notowania spółek o małej kapitalizacji są o wiele bardziej wrażliwe na wahania popytu i podaży. To zrozumiałe ze względu na dużo mniejszą ich płynność. W pierwszym półroczu obserwowaliśmy duży odpływ środków wynikający głównie z obawy o zmiany w funkcjonowaniu OFE, które uchwalono w grudniu ubiegłego roku.

Fundusze emerytalne należały w przeszłości nie tylko do największych inwestorów w tym segmencie rynku, ale przede wszystkim generowały stabilny popyt, odmiennie od funduszy małych i średnich spółek, których saldo nabyć i umorzeń zmienia się jak w kalejdoskopie.

Sytuacja po pierwszym półroczu wyglądała fatalnie: brak popytu ze strony OFE, także ze strony inwestorów zagranicznych (ze względu na zbyt małą płynność) i wreszcie cały czas ujemne saldo napływów środków do funduszy małych i średnich firm; od początku roku do końca sierpnia wycofano z MiŚ-ów 970 mln złotych.

Kto miałby więc odwrócić ten trend? Nowi uczestnicy MiŚ-ów? Nie, bo przecież tutaj dodatni popyt pojawia się bardzo późno, gdy zyski w kilku ostatnich miesiącach są bardzo wysokie.

A jednak. „Jakimś cudem” od połowy sierpnia do teraz obserwujemy dynamiczne wzrosty małych i średnich spółek na GPW. Co więcej, dzieje się to w warunkach ujemnego salda napływów środków do MiŚ-ów (w sierpniu to saldo wyniosło minus 137 mln złotych).

Kto więc napędza wzrosty?

Być może wybiórczo OFE. Przypomnijmy sobie, że ostatecznie w OFE pozostało ponad 2,5 miliona członków, czyli znacznie więcej niż przewidywały ostatnie prognozy mówiące o milionie takich osób. Warto więc wziąć pod uwagę to, że w połowie roku, gdy te prognozy były o wiele bardziej pesymistyczne niż ostateczny wynik, zarządzający funduszami emerytalnymi musieli być przygotowani na scenariusz znacznie gorszy pod względem zachowania płynności aktywów – prawdopodobnie pozbyły się one za dużo akcji mało płynnych spółek.

Być może to właśnie OFE od sierpnia, gdy się okazało, że będą miały więcej środków od zakładanych w ostatnich prognozach, zdecydowały się na uzupełnienie portfeli akcjami małych i średnich spółek.

Warto teraz śledzić salda napływów środków do funduszy inwestycyjnych we wrześniu i w kolejnych miesiącach. Jeżeli saldo z ujemnego przejdzie w dodatnie, to szanse na kontynuację hossy w tym segmencie będą bardzo duże.

A tutaj popyt może być naprawdę znaczny, co obserwowaliśmy w ubiegłym roku, mniej więcej w tym samym czasie. Gdyby doszło też do spodziewanej kolejnej obniżki stóp, to może ona być dodatkowym impulsem, chociaż posiadacze lokat dość rzadko przesiadają się bezpośrednio do tej kategorii funduszy, z wyjątkiem okresów euforii na rynku, a do tej jest jeszcze bardzo daleko.


Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).