Na GPW od wielu lat panuje bessa. Wyciągnij z tego logiczne wnioski

28.09.2016
Na GPW od wielu lat panuje bessa. Wyciągnij z tego logiczne wnioski

 

Oszczędności Polaków są na rekordowo wysokim poziomie. Na koniec czerwca odłożyliśmy 1,2 bln złotych. Najwięcej pieniędzy trzymamy w bankach - aż 695 miliardów. Z pieniędzy powierzonych bankom  aż 372 mld zł trafiło na rachunki bieżące i ROR-y. To oznacza, że w większości pożyczamy bankom pieniądze za darmo - nie otrzymując w zamian żadnych odsetek.

Na skutek panującej już prawie 10 lat bessy (od 2007 roku) liczba osób inwestujących w akcje, a także w fundusze akcji polskich spółek, jest na rekordowo niskim poziomie.  Gdy spojrzymy na wyniki przeszłe, nie tylko za ostatni rok, ale za ostatnie pięć lat, a nawet dziesięć, momentalnie przechodzi nam ochota na korzystanie z funduszy akcji. Emocje podpowiadają nam aby tego typu inwestycje omijać szerokim łukiem.

Ja jednak chciałbym zachęcić Ciebie do nieco głębszej refleksji.

Zacznę od banału - bessa to norma na rynku akcji. Długotrwały okres spadku cen akcji to zjawisko, które występuje na giełdach od samego początku, od kilkuset lat. Wyjątkowe jest tylko to, że trwa ona aż tak długo, 9 lat!

Czy to znaczy, że akcje będą spadać w nieskończoność? To pytanie retoryczne, wszyscy znamy odpowiedź: Oczywiście, że nie! Kiedyś spadki dobiegną końca. Nikt nie wie, kiedy. Być może za rok, za dwa, a może za pięć lat. Nie wykluczone, że już się skończyły - w lutym bieżącego roku.

To jest ten czynnik niepewności. Jedyny element ryzyka jaki realnie przyjmujemy na siebie decydując się na inwestycje w fundusz polskich akcji właśnie teraz.  Jeżeli zgodzisz się ze mną, to zwróć uwagę, że bardzo długi okres spadku cen akcji, aż 9 lat bessy, jest w rzeczywistości bardzo silnym argumentem za tym, aby zacząć inwestować w fundusze polskich akcji.

Mamy do czynienia ze zjawiskiem wyjątkowym - bardzo długim okresem spadków cen akcji na GPW i kiedyś ten wyjątkowo długi okres dobiegnie końca. Jak już napisałem, być może już się skończył.

Gdy nastanie na polskiej giełdzie hossa to z bardzo dużym prawdopodobieństwem ona również będzie wyjątkowa. Jej wyjątkowość może przybrać dwie formy: albo będzie bardzo gwałtowna, albo wyjątkowo długotrwała.

Akcje są najbardziej rentowną formą inwestycji w długim terminie. Dlaczego?

Bo akcje muszą być bardziej rentowne od lokaty w banku. Bank oferując nam umowę depozytu pożycza od nas pieniądze na określony procent, by później pożyczyć je firmie prowadzącej działalność gospodarczą - w formie kredyt o oprocentowaniu o kilka punktów wyższym od oprocentowania pożyczki jakiej udzieliliśmy bankowi. Statystyczna firma, której bank udziela pożyczki spłaca ją dzięki osiąganym zyskom, które muszą być oczywiście wyższe niż oprocentowanie kredytu o co najmniej 2-3 punkty procentowe. W ten sposób dochodzimy do tego, że przeciętny zysk przeciętnej spółki musi być wyższy o co najmniej 5 punktów procentowych od oprocentowania depozytu bankowego - aby gospodarka danego kraju nie zbankrutowała.

Dlatego właśnie, nie ma w tym żadnej wielkiej ekonomii, w długim terminie zyski z inwestycji w akcje wynoszą około 5-7% w wartościach realnych w skali roku, w porównaniu z oprocentowaniem lokaty na poziomie inflacji.

Teraz ponownie wróćmy do fenomenu spadku cen akcji na GPW od 9 lat.  On w żadnym stopniu nie kwestionuje tego, że akcje w długim terminie należą do najbardziej rentownych inwestycji.  Jeżeli więc z prostych praw rządzących gospodarką wolnorynkową rentowność akcji wynosi co najmniej 5% w skali roku w wartościach realnych, a w ostatnich 9 latach była ona ujemna, to w okresie kolejnych lat, przyjmijmy, że kolejnych dziewięciu, będzie musiała być znacznie wyższa niż 5% rocznie, aby taki właśnie taki średni wynik został osiągnięty w skali 18 lat (licząc od 2007 roku).

Zwróć więc uwagę na to, że średnia rentowność funduszu akcji w najbliższych 5-10 latach na poziomie 10 proc, a być może nawet 15 proc. to nie będzie nic nadzwyczajnego. To będzie jedynie odpowiedzi praw rynku na to co miało miejsce na GPW w okresie ostatnich 9 lat.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.