Na rynkach wschodzących można jeszcze zarobić – Termometr Inwestycyjny

07.06.2017
Na rynkach wschodzących można jeszcze zarobić – Termometr Inwestycyjny

 

"Nie wszystkie rynki wschodzące mają równie wysoki potencjał wzrostu. Emerging markets mogą być jednak dobrym kierunkiem dla inwestorów, którzy chcą zainwestować część pieniędzy. Poza wciąż atrakcyjną inwestycyjnie Europą".

Radosław Piotrowski
zarządzający funduszami Union Investment TFI
 
• Akcje i obligacje z wybranych rynków wschodzących mają potencjał do dalszych wzrostów.
• Słabość dolara i jednoczesne umacnianie się lokalnych walut sprzyjają maksymalizacji zysków z inwestycji w krajach rozwijających się.
 
Indeks MSCI Emerging Markets, który obrazuje koniunkturę na najważniejszych rynkach wschodzących, zyskał do końca maja 17%. Analiza globalnej sytuacji gospodarczej pokazuje, że jego dalsze wzrosty są możliwe. Dlatego naszym zdaniem w najbliższych miesiącach na akcjach i obligacjach z wybranych krajów emerging markets da się jeszcze zarobić. Pomoże w tym umacnianie się lokalnych walut względem dolara amerykańskiego.
 
Ta korzystna dla rynków wschodzących prognoza walutowa ma dwa źródła. Pierwsze – w USA. Drugie – w samych gospodarkach rozwijających się.
 
Dolar wytracił impet
 
Zasadniczy wpływ na kurs każdej waluty mają polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny oraz poziom inflacji w danym państwie. W USA inwestorzy spodziewają się jeszcze maksymalnie dwóch podwyżek stóp procentowych. Najbliższa, czerwcowa jest praktycznie pewna. Amerykański bank centralny nie ma jednocześnie powodów, żeby podnosić stopy procentowe szybciej, niż to dotąd komunikował. Przemawiają za tym dwa argumenty. Po pierwsze, w kolejnych kwartałach gospodarka USA nie będzie się rozwijała na tyle dynamicznie, aby zaszła konieczność jej gwałtownego schłodzenia poprzez podniesienie kosztu pieniądza. Po drugie, wyhamowanie wzrostu cen surowców powinno utrzymać w ryzach inflację.
 
Umacnianie się lokalnych walut zwiększa zyski z inwestycji
 
Do niedawna dynamika PKB w wielu krajach rozwijających się rosła dość powoli. W ostatnim czasie perspektywy wzrostu dla części gospodarek wschodzących istotnie się poprawiły. Widoczny jest również napływ kapitału zagranicznego na rynki emerging markets. Oba te czynniki sprawiają, że wybrane waluty lokalne umacniają się, zwiększając zyski z inwestycji w tych krajach.
 
Korzyści z aprecjacji walut mogą odczuć posiadacze jednostek funduszy inwestycyjnych, operujących na rynkach wschodzących – akcyjnych, obligacyjnych i absolute return. Rosnąca różnica kursowa jest szczególnie atrakcyjn dla inwestorów, lokujących oszczędności za pośrednictwem funduszy obligacji. W ich przypadku „walutowy dopalacz” jest w stanie podwoić, a nawet potroić nominalnie niewielki zysk, wynikający ze wzrostu cen danych papierów.
 
Oczywiście nie wszystkie rynki wschodzące oferują równie wysoki potencjał. Turcja, RPA czy Chiny (pomimo znanych czynników ryzyka) prezentują się dużo bardziej atrakcyjnie niż chociażby Indie czy Brazylia, które mają za sobą silne wzrosty. Nie zmienia to jednak faktu, że emerging markets mogą być dobrym kierunkiem dla inwestorów, którzy część pieniędzy chcą zainwestować poza wciąż atrakcyjną inwestycyjnie Europą.

 

Załączniki:
pdf Termometr Inwestycyjny - 2017-06-07 07.06.2017
(395.11 KB)