Najczęstsza obawa związana z oszczędzaniem w IKE i IKZE

01.12.2015
Najczęstsza obawa związana z oszczędzaniem w IKE i IKZE

 

Dlaczego stosunkowo rzadko korzystamy z IKE i IKZE?

W poprzedniej notce wspomniałem o jednym z ważniejszych powodów: nasza wiedza na ten temat wciąż jest bardzo mała. A gdy czegoś nie rozumiemy, to najczęściej z tego nie korzystamy.

Drugim powodem, moim zdaniem o wiele poważniejszym, jest ten, że często mamy zupełnie fałszywe wyobrażenia na temat obu kont.

Na niemal każdej prezentacji, na której tłumaczę zasady działania IKE i IKZE, pojawia się wątpliwość związana z trwałością obowiązujących rozwiązań. Po wyjaśnieniu, na czym polegają ulgi w obu kontach i jak duże są korzyści dla osób oszczędzających, niemal zawsze pada zdanie: No dobrze, ale przecież państwo może w każdej chwili cofnąć ulgi i w sumie można ponieść stratę przy wyborze tych produktów.

Odpowiadając na tę wątpliwość, zawsze zadaję pytanie: Jaki by miało państwo w tym interes? Dlaczego miałoby to zrobić?

Przecież to właśnie nikt inny jak ekipy rządzące, osoby zajmujące się ubezpieczeniami społecznymi, zdają sobie najlepiej sprawę z tego, że emerytury wypłacane z systemu obowiązkowego za 10-20 lat będą katastrofalnie niskie – spadną do poziomu około 30-40 proc. ostatnich zarobków. I w rzeczywistości tylko dodatkowe oszczędności, tzw. III filar może poprawić sytuację przyszłych emerytów.

Pierwsze rozwiązanie promujące III filar wprowadzono w 1999 roku, gdy powołano do życia pracownicze programy emerytalne. Od tego czasu wielokrotnie zmieniano przepisy i to zawsze w jednym kierunku: zwiększenia atrakcyjności rozwiązań obowiązujących w III filarze. Tych zmian było bardzo wiele, ale przybliżę jedynie ostatnie.

W 2012 roku powołano do życia IKZE, które wprowadzały model podatkowy EET (od ang.:  Exempt, Exempt, Tax), czyli ulga w podatku PIT na początku (zwrot podatku), brak podatku Belki i opodatkowana wypłata. Po roku okazało się, że nowy produkt się nie przyjął – bardzo mało osób otworzyło konto IKZE. Wskazywano na dwa ograniczenia – trudny do wyliczenia limit rocznych wpłat (3 proc. dochodu stanowiącego podstawę naliczenia składek na ubezpieczenia emerytalno-rentowe) oraz zbyt wysoką stawkę podatku PIT przy wypłacie – według obowiązującej skali podatkowej.

Co zrobił ustawodawca? Zwiększył atrakcyjność tego produktu: wprowadzając limit kwotowy jako 120 proc. średniego wynagrodzenia przewidywanego w ustawie budżetowej oraz podatek ryczałtowy przy wypłacie w wysokości 10 proc.

Przejdźmy jednak do drugiej kwestii. A co by było, gdyby jednak doszło do zmian przepisów ograniczających ulgi podatkowe w IKE i IKZE.

Czy możemy na tym stracić?

W IKE mamy możliwość uniknięcia podatku Belki, jeżeli środki wypłacimy po ukończeniu 60 roku życia. Przypuśćmy, że za 5 lat nastąpi zmiana przepisów likwidująca ten przywilej podatkowy albo wprowadzająca jeszcze wyższy podatek Belki.

Co wtedy? Natychmiast wypłacamy środki z IKE, płacąc podatek Belki według dotychczas obowiązujących przepisów, który i tak obciąża nasze oszczędności na każdej innej lokacie; zmiany przepisów prawa nie mogą działać wstecz. Jedyną konsekwencją będzie więc powrót do warunków, jakie obowiązują w innych formach lokowania oszczędności.

W przypadku IKZE ewentualne zmiany będę dla nas jeszcze mniej bolesne. Dlaczego? Bo przecież najważniejsza korzyść podatkowa występuje teraz. Jest nią zwrot podatku PIT. Nikt już nam tych pieniędzy nie zabierze. Co więcej, druga ulga w podatku Belki jest bezwarunkowa. Tak więc, gdyby za pięć lat dokonano zmiany przepisów i ogłoszono, że ulga w podatku Belki przestanie obowiązywać, a podatek PIT przy wypłacie wzrośnie do 40 proc., to takie przepisy nie będą działały wstecz. Dokonujemy więc zwrotu środków natychmiast po ogłoszeniu niekorzystnych dla nas zmian i płacimy podatek PIT według obowiązującej skali podatkowej, ale zachowujemy ulgę w podatku Belki.

O innych nieuzasadnionych naszych obawach, a wręcz mitach odnoszących się do IKE i IKZE napiszę w kolejnej notce.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.