Nareszcie. Czas na IKE i IKZE.

01.12.2011
Nareszcie. Czas na IKE i IKZE.

 

Czy zachęcano nas do oszczędzania na dodatkową emeryturę? Dotychczas niezbyt skutecznie, co najlepiej widać po liczbie indywidualnych kont emerytalnych - nieco ponad 800 tysięcy po 7 latach funkcjonowania!
Przyczyn tego stanu rzeczy jest co najmniej kilka: brak zainteresowania tym produktem ze strony instytucji finansowych, nieznajomość zasad przez potencjalnych zainteresowanych – wyobrażenie, że to plan z wymogiem systematyczności wpłat oraz z blokadą dostępu do środków aż do 60 roku życia, czy wreszcie ulga podatkowa odroczona w czasie.

Jednak wszystko wskazuje na to, że III filar w postaci kwalifikowanych planów emerytalnych – regulowanych specjalnymi przepisami – już niedługo przyspieszy. Zacznę może od prozaicznego powodu: uszczelnienia przepisów dotyczących opodatkowania oszczędności, czyli uniemożliwienie omijania podatku Belki w postaci lokat z dzienną kapitalizacją.
To była naprawdę kuriozalna sytuacja, z punktu widzenia ustawodawcy, promocji III filara. Z jednej strony w IKE  zachętą podatkową jest zwolnienie zysków kapitałowych z podatku Belki – po spełnieniu dość rygorystycznych warunków, czyli wypłaty środków po ukończeniu 60 roku życia, a z drugiej, istniały lokaty z dzienną kapitalizacją omijające podatek Belki bez spełniania niemal żadnych warunków – utrzymania środków przez okres kilku miesięcy.

Premier zapowiedział w expose, że nie dopuści do omijania podatku Belki i trzymam go za słowo. To warunek konieczny do tego aby IKE wreszcie stały się popularnym produktem.  Kolejny raz przypomnę warunki oszczędzania w tej formie, ponieważ wciąż kojarzymy ten produkt z polisami ubezpieczeniowymi, w których rzeczywiście jest wymóg systematyczności oraz ograniczona dostępność do środków.
Jeżeli nie korzystasz z wyspecjalizowanych planów emerytalnych bo obawiasz się tego, że nie będzie cię stać na opłacanie składek, to taka obawa jest bezzasadna przy IKE. Nie musisz systematycznie oszczędzać. Jest to oczywiście wskazane, ale nie jest konieczne – nie ponosisz żadnych opłat z tytułu wstrzymania wpłat do planu emerytalnego w formie IKE. Wpłacasz kiedy chcesz i jak chcesz: systematycznie, okazjonalnie, czy też robisz sobie dłuższe przerwy.

Druga obawa może wynikać z tego, że skoro w nazwie produktu jest słowo emerytalny, to zapewne nie można będzie skorzystać z gromadzonych środków wcześniej niż na emeryturze. W tym względzie IKE także są bardzo elastycznym produktem. Otóż już po 12 miesiącach od podpisania umowy, masz nieograniczony dostęp do pieniędzy i to bez obaw, że wypłata środków zostanie obciążona jakimikolwiek opłatami na rzecz instytucji, z której dokonujesz wypłaty. Jedyny koszt jakim zostaniesz obciążony to koszt podatku Belki.
Biorąc pod uwagę cechę bardzo wysokiej dostępności do środków, proponuję ci abyś przemodelował swoje spojrzenie na indywidualne konta emerytalne: nie traktuj ich jako produkt emerytalny – jako produkt, który musi być planem oszczędzania aż do 60 roku życia, ale jako produkt, który może być planem emerytalnym.
Skoro w każdej innej formie oszczędzania płacisz podatek Belki, który jest bolesną daniną dla fiskusa, to spróbuj uniknąć tego podatku właśnie w formie IKE.  Być może uda ci się dotrwać z częścią oszczędności do 60 roku życia, a wówczas po prostu zaoszczędzisz duże kwoty pieniędzy.

Większość z nas nie wyobraża sobie sytuacji aby pozostawać bez środków na czarną godzinę. Odłożone pieniądze to bufor bezpieczeństwa, to spokojny sen, to właśnie zabezpieczenie na wypadek sytuacji skrajnych. W związku z tym, duża część oszczędności to lokata na całe życie, chociaż nie deklarujemy tego w rozmowie z przedstawicielem instytucji finansowej, czy też w banku. W takim przypadku można powiedzieć, że horyzont naszej lokaty kapitału jest otwarty: pieniądze mogą być potrzebne nagle – gdyby doszło do sytuacji skrajnej, ale w rzeczywistości będą w naszym posiadaniu nawet dłużej niż do wieku emerytalnego – cały czas dając nam poczucie bezpieczeństwa finansowego.

Gdy oszczędności traktujemy jako bufor bezpieczeństwa nigdy nie zgodzimy się na ograniczenie w dostępie do tych środków i dlatego najczęściej trzymamy je na rachunku bieżącym, na krótkich depozytach (do trzech miesięcy) lub właśnie w funduszach inwestycyjnych ceniąc sobie „otwartość” funduszy.  Jednak cena jaką płacimy za dostęp do pieniędzy jest ogromna, szczególnie na lokatach bankowych.  Bank nie tylko żąda od nas wysokiej ceny za dostępność – oferując niższą stopę odsetek niż na depozytach zawieranych na okresy dłuższe (na przykład 3-letnie), ale także ponosimy koszt podatku Belki. Nasza strata jest więc podwójna, ale godziny się na nią właśnie ze względu na oczekiwaną wysoką dostępność do środków.
Zdarzenia skrajne: które zmuszą nas do wykorzystania całości oszczędności ze swej natury są sytuacjami bardzo rzadkimi. W związku z tym, jeżeli korzystamy z lokat bankowych lub co gorsze trzymamy oszczędności stanowiące bufor bezpieczeństwa na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym , to w okresie kilkudziesięciu lat poniesiemy ogromny koszt zapewniania sobie bieżącej dostępności do środków, z której prawdopodobnie nigdy nie skorzystamy!

A gdybyś te pieniądze trzymał na IKE, lub przynajmniej ich część? Masz zapewnioną taką samą wysoką dostępność do środków jak na lokacie trzymiesięcznej – instytucja oferująca IKE musi dokonać wypłaty środków na nasze żądanie w okresie wypowiedzenia umowy (w warunkach umowy należy sprawdzić jaki to jest okres: najczęściej między 2 tygodnie a jeden miesiąc). Czyli w IKE jesteś „ubezpieczony” na czarną godzinę. A jeżeli nie dojdzie do sytuacji skrajnej i będziesz miał spokojny sen dzięki zgromadzonym oszczędnościom do końca życia? Uchronisz swoje oszczędności przed niepotrzebną i bolesną daniną dla fiskusa, która w okresie kilkudziesięciu lat kumulowania nawet niewielkich zysków może być ogromna.

Dodam, że IKE mają jeszcze jedną wyjątkową cechę z punktu widzenia osoby oczekującej jak najlepszych warunków i komfortu: otóż wybrana instytucja finansowa musi się bardzo starać o twoje dobre samopoczucie, o wypełnienie twoich oczekiwań dotyczących stopy zwrotu, jakości obsługi. Dlaczego? Bo w każdej chwili, po upływie 12 miesięcy od podpisania umowy, będziesz mógł podziękować jej za współpracę nie tylko wypłacając gotówkę, ale nawet zażądać przeniesienia oszczędności bezpośrednio do nowo wybranej instytucji finansowej w formie tzw. wypłaty transferowej – przenosząc cały kapitał wraz z całością wypracowanych przez instytucję finansową zysków i oczywiście bez podatku Belki.

Wiedz również, że ta wyjątkowo uprzywilejowana pozycja oszczędzającego w stosunku do instytucji finansowej jest jednym z powodów, dla którego wiele z nich zrezygnowało z oferowania IKE.

W tym roku, do końca grudnia możesz wnieść na konto emerytalne 10077 zł a od stycznia 2012 drugie tyle. W przyszłym roku pojawi się kolejny emerytalny rodzynek: indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), o którym napiszę już za kilka tygodni.

Maciej Rogala

 

Maciej RogalaMaciej Rogala – doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).