Niespełna miesiąc pozostał na wpłaty do IKE i IKZE

06.12.2012
Niespełna miesiąc pozostał na wpłaty do IKE i IKZE

 

IKE i IKZE – rozwiązania zaprojektowane do oszczędzania na emeryturę. Choć istnieją już jakiś czas, nie cieszą się powszechną popularnością. Dlaczego? Polacy tłumaczą się brakiem pieniędzy oraz nieznajomością działania produktów. Chociaż co ciekawe, zdają sobie sprawę, że w przyszłości emerytura z ZUS-u może im nie wystarczyć.

Świadomość Polaków o konieczności dodatkowego oszczędzania na emeryturę z roku na rok rośnie, jednak wiedza ta nie przekłada się na podejmowane przez nich decyzje. Dlatego mimo że 74 proc. pytanych przez instytut Homo Homini w maju 2012 roku respondentów stwierdziło, że warto dodatkowo oszczędzać na emeryturę, aż 59 proc. Polaków nie odkłada na ten cel poza obowiązującym systemem emerytalnym (ZUS i OFE). Trudno się dziwić, że dodatkowe formy programów emerytalnych: Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) oraz tegoroczna nowinka – Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), nie cieszą się zakładanym przez ekspertów zainteresowaniem. Mimo że myślimy już o Świętach, właśnie teraz jest odpowiedni czas na zainteresowanie się tym tematem: tegoroczny limit wpłat na oba konta można wykorzystać tylko do końca bieżącego roku.

Zbyt skomplikowane?

Eksperci rządowi liczyli na to, że IKE otworzy 7 mln Polaków. Tymczasem na koniec września – według szacunków „Rzeczpospolitej” – w Polsce otwartych było 801 tys. rejestrów IKE. IKZE również nie okazało się zbyt popularne: od momentu wprowadzenia 1 stycznia 2012 roku, w zakładano, że konto otworzy 10 proc. pracujących. Po pół roku nie był to nawet 1 proc.

– Największą bolączką IKE i IKZE, jest to, że większość osób nie ma czasu na wnikliwe badanie różnic pomiędzy produktami – różne są w nich m.in. korzyści podatkowe. Nowy i nieznany produkt zostaje przesunięty na dalszy plan. Zamiast zwiększania skłonności do oszczędzania na emeryturę, mamy efekt odkładania decyzji na później.  – tłumaczy Waldemar Wołos, dyrektor ds. rozwoju nowych produktów Union Investment TFI. Potwierdzeniem jego słów są badania Homo Homini z maja tego roku. Wynika z nich, że aż 37 proc. Polaków twierdzi, że nie ma żadnej wiedzy o instrumentach emerytalnych. Kolejne 34 proc. deklaruje, że ma jedynie podstawową wiedzę na ich temat.

Taka niewiedza może jednak dziwić, tym bardziej, że aż 65 proc. Polaków nie wierzy,  że oferowane przez państwo świadczenia pozwolą na komfort życia w momencie przejścia na emeryturę. Według różnych szacunków, za 30 lat stosunek wysokości przyszłej emerytury do ostatnich zarobków przed przejściem na emeryturę (tzw. stopa zastąpienia) wyniesie zaledwie ok. 30 – 40 proc. Oznacza to mniej więcej tyle, że bez dodatkowego oszczędzania pod kątem emerytury, przejście na emeryturę będzie się wiązało dla większości obecnie aktywnych zawodowo osób ze spadkiem poziomu życia.

– Osoby aktywne zawodowo powinny pomyśleć o swojej przyszłości. Najważniejsze jest wyrobienie sobie nawyku oszczędzania - im szybciej zaczniemy, tym mniejszymi kwotami zbudujemy zakładany majątek na czas emerytury.  Hasłem „kryzys” nie należy się zniechęcać. Pamiętajmy, że dla oszczędności, z których skorzystamy za 20 czy 30 lat, aktualna sytuacja na rynkach nie ma większego znaczenia – mówi Waldemar Wołos.

IKE czy IKZE? Co zatem wybrać?

Zdaniem Macieja Rogali – eksperta w zakresie rozwiązań emerytalnych - oba produkty są tak samo atrakcyjne jako sposób oszczędzania na emeryturę. – IKE i IKZE dają nam taką samą wymierną korzyść podatkową: brak podatku Belki. Różnica polega na momencie płacenia podatku dochodowego: w IKZE przesuwamy ten podatek na okres wypłat. To nie daje realnych korzyści, jednak bieżąca ulga podatkowa – zwrot podatku od wpłat wnoszonych na IKZE – działa bardzo mobilizująco, co dowodzą doświadczenia z innych krajów. Tym samym wydaje się, że lepszym rozwiązaniem będzie IKZE – jako bardziej mobilizujące nas do konsekwentnego oszczędzania. Jednak limit wpłat na IKZE jest zbyt niski i dlatego najlepiej mieć oba konta.

Załączniki:
pdf IKE IKZE 6.12.2012 06.12.2012
(175.08 KB)