Niespodzianka

01.08.2014
Niespodzianka

 

Dwa tygodnie temu wyrażałem nadzieję, że liczba osób, które zdecydują się na pozostanie w OFE, dojdzie do miliona. A tu okazuje się, że znacząco przekroczy liczbę 1,5 miliona, być może nawet zbliży się do 2 milionów.

Okazuje się więc, że niemal wszyscy odłożyli tę decyzję na ostatnią chwilę, bo przypomnę, że 31 lipca upłynął termin składania deklaracji. Ja również złożyłem ją dosłownie w ostatniej chwili.

Przyznam szczerze, że jestem zaskoczony tak dużą liczbą deklaracji. Byłem chyba jedną z najbardziej sceptycznych osób odnośnie do liczby osób decydujących się na pozostanie w OFE; już kilka miesięcy temu pisałem, że chętnych nie będzie więcej niż 10%.

Dlaczego byłem taki sceptyczny? Ponieważ nagonka na OFE była naprawdę ostra. Padały słowa: „bezsensowny i szkodliwy przymus”, „ogromne koszty i opłaty” oraz... „ryzykowna gra giełdowa”.

Zmiany przepisów zmusiły OFE do stania się funduszami akcyjnymi i nie ma znaczenia, że w przyszłości będą mogły stopniowo ograniczać swoje zaangażowanie na giełdzie. Ja się cieszę z takiego rozwiązania, ale spodziewałem się, że tak często powtarzany przez przeciwników OFE skrót myślowy: OFE to spekulacje giełdowe, a ZUS to gwarancje państwa – zniechęci prawie wszystkich.

A tutaj proszę: prawie dwóm milionom Polaków chciało się złożyć deklarację pozostania w OFE. To wielka, bardzo wielka niespodzianka. Dlaczego? Weźmy pod uwagę to, że w OFE uczestniczą wszyscy Polacy – w danym przedziale wiekowym – całe spektrum społeczeństwa, a więc osoby, które nie mają żadnego pojęcia o rynkach kapitałowych, o giełdzie, które nigdy nie posiadały żadnych oszczędności. Jedynie około 20% Polaków w jakikolwiek sposób interesuje się ekonomią, rozumie podstawy giełdy, oszczędzało w takich formach jak fundusze inwestycyjne, czy w ogóle innych niż zwykły depozyt bankowy.

Jeżeli więc odrzucimy te 80% członków OFE, o których z założenia było wiadomo, że nie podejmą żadnej decyzji, że na hasło „giełda”, „ryzyko” reagują odruchowo NIE, to okazuje się, że ponad 50% członków, którzy mogli i chcieli podjąć świadomą decyzję, zdecydowało się na pozostanie w otwartych funduszach emerytalnych.

Jestem naprawdę zaskoczony. Oczywiście bardzo, bardzo mile, bo zawsze byłem wielkim fanem funduszy emerytalnych. A teraz będę jeszcze większym, bo będą miały mniej członków, będą mogły bardziej agresywnie inwestować i – co więcej – przy niższych opłatach.

Pozytywne jest także to, że prawie dwa miliony Polaków nie widzi niczego złego w inwestowaniu swoich długoterminowych pieniędzy niemal w 100% w akcjach. To bardzo dobra wiadomość dla funduszy akcji oferowanych jako dodatkowa forma zabezpieczenia emerytalnego.


Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).