Obligacyjny pociąg natrafił na przeszkodę

04.08.2014
Obligacyjny pociąg natrafił na przeszkodę

 

Na rynkach obligacji doszło do oczekiwanej od jakiegoś czasu korekty. Sygnałami do jej rozpoczęcia były gwałtowny globalny wzrost awersji do ryzyka i spadki, które przetoczyły się przez giełdy na całym świecie. W wyniku wyprzedaży aktywów wzrosły rentowności w większości krajów, w tym na rynkach bazowych (USA, Niemcy). Oprocentowanie amerykańskich 10-letnich papierów skarbowych wynosi obecnie ok. 2,60%, a niemieckich bundów ok. 1,18–1,20%. W naszym regionie mocno ucierpiały szczególnie obligacje węgierskie.


Krzysztof Izdebski, zarządzający funduszami obligacji Union Investment TFI


Pod presją znalazły się również polskie papiery skarbowe – na tle świata straciły one relatywnie dużo. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła w minionym tygodniu z 3,20% do 3,50%. Skala przeceny pokazała, że wcześniejsze oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych, które w ostatnim czasie stanowiło paliwo dla wzrostów, obecnie przestało się liczyć. Wskazują na to także notowania kontraktów FRA, obrazujące oczekiwania inwestorów co do wysokości stóp procentowych w przyszłości.


Czy obecną przecenę można traktować jako początek dłuższego trendu spadkowego czy raczej korektę długotrwałego ruchu wzrostowego? Tydzień to zbyt krótki okres, by prawidłowo zdiagnozować sytuację, jednak można oczekiwać, że dopóki na świecie będzie panował sentyment „risk off” (czyli sprzedawanie ryzykownych aktywów), dopóty obligacje – w tym polskie – mogą tracić.

Załączniki: