Okazja goni okazję. Część uczestników także próbuje

21.05.2014
Okazja goni okazję. Część uczestników także próbuje

 

W październiku ubiegłego roku fundusze akcji małych i średnich firm (tzw. MIS-ie) przyniosły stopę zwrotu na poziomie około 10% w skali miesiąca, pozyskując kilkaset milionów aktywów, a ponad 50% w skali 12 miesięcy. Dzisiaj jednostki uczestnictwa większości MIS-iów są wyceniane o kilkanaście procent poniżej poziomów z przełomu października i listopada 2013 r.
W ostatnich trzech miesiącach najwięcej, bo ponad 20%, można było zarobić na funduszach inwestujących w Turcji, które z kolei były najmniej popularnymi funduszami trzy miesiące temu ze względu na wysokie spadki w poprzednich kilku miesiącach.

Takie bardzo głębokie wahania i nieskorelowane zachowanie różnych rodzajów funduszy może powodować frustrację jednych uczestników – którzy dokonują inwestycji na „lokalnych” górkach, ale też stanowić bardzo dużą pokusę do spekulowania na funduszach wśród innych.

No bo wyobraźmy sobie, że między październikiem 2012 r. a październikiem 2013 r. posiadaliśmy jednostki uczestnictwa MIS-ia. Jeżeli tak, to nasza stopa zwrotu wyniosłaby około 40–50%. Gdy porównamy to z 3% na lokacie bankowej, wygląda imponująco. Postanawiamy więc zamknąć naszą inwestycję i odpocząć na jakiś czas od wysokiego ryzyka. Dokonujemy więc na początku listopada ubiegłego roku przeniesienia środków z funduszu małych i średnich firm do funduszu gotówkowego lub pieniężnego. Mijają kolejne trzy miesiące, jednostka funduszu pieniężnego wzrosła nam o ponad 1%, ale my cieszymy się przede wszystkim z tego, że uciekliśmy z funduszu małych i średnich firm na samym szczycie lokalnego wzrostu. Po trzech miesiącach znowu czujemy dreszczyk emocji, bo jednostki funduszu inwestującego w Turcji zanurkowały w okresie tych trzech miesięcy o ponad 25%. Postanawiamy więc tym razem wykorzystać głęboką przecenę w Turcji i dokonujemy przeniesienia środków z funduszu pieniężnego do funduszu „tureckiego”. Po trzech miesiącach dopisujemy kolejne 20%. W pierwszych dniach maja br. mówimy sobie „dość” i wracamy do funduszu pieniężnego.

Mijają trzy tygodnie i mamy 21 maja bieżącego roku. Co dalej?

Poczujemy się jak mistrzowie świata w inwestowaniu. Może pora wrócić do MIS-ia? A może fundusz inwestujący w złoto albo Rosja lub Japonia?
Wiele lat temu też tak „bawiłem się” w spekulanta, podobnie jak duża część moich kolegów po fachu. Wiem również, że część doradców w taki sposób próbuje zarządzać oszczędnościami swoich klientów w funduszach inwestycyjnych; najczęściej w wyniku życzenia samych klientów, którzy zawsze chcą „zarabiać” na funduszach.

Jednak takie „skakanie” między funduszami to zakłady, gra z rachunkiem prawdopodobieństwa. Może nam się udać jeden raz, drugi, być może nawet i pięć, i więcej razy. Ale w pewnym momencie spotka nas porażka. Potem druga, kolejna i istnieje duże prawdopodobieństwo, że powrócimy do punktu zero – ale w rzeczywistości stracimy mnóstwo cennego czasu, czasami nawet trochę nerwów.
Gdyby tak można było spróbować raz – zarobić na przykład 20% w trzy miesiące na jakiejś okazji inwestycyjnej i dać sobie spokój. Ale to chyba niemożliwe. Bo ja nie znam takiego przypadku.
Czy ostatnia głęboka przecena MIS-iów to dobra okazja do wysokiego zysku w okresie najbliższych kilku miesięcy? Zobaczymy.


Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).