Po euforii wywołanej przez Fed przyszedł czas refleksji.

30.09.2013
Po euforii wywołanej przez Fed przyszedł czas refleksji.

 


Robert Burdach, zarządzający funduszami akcji rynków wschodzących

Zeszłotygodniowe posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej zakończyło się decyzją o podtrzymaniu skupu obligacji (QE3) do momentu, aż dane napływające z gospodarki Stanów Zjednoczonych – m.in. o poziomie i strukturze bezrobocia – istotnie się poprawią. W uzasadnieniu członkowie Fed wyrazili obawę, że zbyt szybkie wygaszanie tego programu mogłoby zdusić wzrost gospodarczy w USA.

Nieoczekiwana decyzja amerykańskiego banku centralnego oraz zapowiedź utrzymania niskich stóp procentowych co najmniej do końca 2014 r. spowodowały, że na światowych rynkach akcji, obligacji, surowców i walut zapanowała euforia. Zyskały przede wszystkim rynki wschodzące (emerging markets), które od kilku miesięcy zachowywały się słabiej niż gospodarki rozwinięte, np. USA czy Niemiec. Spektakularny wzrost odnotowała m.in. giełda turecka.

Świat ponownie patrzy na USA

W ostatnich dniach entuzjazm inwestorów nieco przygasł i na rynkach zapanował nastrój refleksji nad fundamentami oraz krótkoterminowymi czynnikami rodzącymi niepewność. Globalnie uwagę przyciąga powracające ryzyko tzw. klifu fiskalnego w USA. W najbliższym czasie prezydent Barack Obama będzie musiał porozumieć się z Kongresem w sprawie podniesienia progu ostrożnościowego w budżecie. Jeżeli kompromis dotyczący zwiększenia limitu zadłużenia nie zostanie osiągnięty, Stanom Zjednoczonym potencjalnie grozi bankructwo. To mało realny scenariusz, jednak podobnie jak w końcówce 2012 r. trzeba liczyć się ze sporą nerwowością na rynkach – nie tylko na Wall Street.

Stabilizację emocji inwestorów hamują również spekulacje co do możliwych terminów wycofania się Fed z QE3. Naszym zdaniem kluczowe decyzje w tej sprawie zapadną jednak nie wcześniej niż na grudniowym posiedzeniu amerykańskiej Rezerwy Federalnej, podczas którego zostaną opublikowane najnowsze projekcje makroekonomiczne. To spotkanie zbiegnie się również z końcem kadencji Bena Bernankego i z objęciem sterów w Fed przez nową osobę, co z pewnością podniesie rangę tego wydarzenia.

Co czeka polski rynek akcji?

Decyzja Fed o podtrzymaniu dodruku dolarów na poziomie 85 mld dolarów amerykańskich miesięcznie, przynajmniej krótkoterminowo, powinna zachęcać inwestorów do inwestowania na rynkach wschodzących, w tym w Polsce. To szansa na wzrosty na warszawskiej giełdzie, tym bardziej że kondycja naszej gospodarki jest coraz lepsza. W lipcu, czwarty miesiąc z rzędu, Polska sprzedała za granicę więcej towarów, niż importowała, i zanotowała imponujący skok produkcji przemysłowej o 6,3%. W sierpniu po raz kolejny spadło bezrobocie, zaś produkcja przemysłowa poprawiła się o 2,2%. Oznacza to, że nasze firmy więcej produkują i sprzedają, zaś my więcej kupujemy, nakręcając w ten sposób gospodarkę. Również minimalny poziom stóp procentowych oraz coraz lepsze perspektywy rysujące się przed krajami europejskimi wychodzącymi z recesji, a w szczególności Niemcami, wskazują, że inwestorzy powinni być dobrej myśli.

Wśród lokalnych czynników powodujących podwyższoną zmienność na warszawskim parkiecie trzeba oczywiście uwzględnić kwestię OFE. Rządowa propozycja zmian zakłada przekazanie wszystkich obligacji skarbowych do ZUS, co upodobni OFE do klasycznych funduszy akcji. Pomijając prawdopodobną redukcję w portfelach akcji polskich spółek na rzecz innych aktywów (w celu dywersyfikacji i obniżenia ryzyka), należy liczyć się także z odpływem kapitału z OFE. Może to sprawić, że fundusze emerytalne będą musiały sprzedać posiadane pakiety akcji na giełdzie. Spodziewamy się jednak, że podaż akcji ze strony OFE zostanie rozłożona w czasie, przez co presja cenowa okaże się mniejsza, niż gdyby duże pakiety pojawiły się w obrocie w jednym momencie.

Akcje z największym potencjałem

Uwzględniając fakt, że najważniejsze czynniki ryzyka, które ostatnio negatywnie wpływały na sentyment inwestorów, zostały odsunięte w czasie, końcówka roku na GPW może być udana. W dalszym horyzoncie trzeba jeszcze poczekać na wyjaśnienie kilku niewiadomych natury politycznej. Jednak biorąc pod uwagę środowisko niskich stóp procentowych i poprawiające się otoczenie gospodarcze – zarówno w Polsce, jak i w Europie – to właśnie akcje mają przed sobą największy potencjał. Warto przy tym pamiętać, że kluczem do sukcesu będzie trafna alokacja pomiędzy akcje małych i dużych spółek, a także odpowiednia selekcja, jako że we wszystkich branżach można znaleźć zarówno perełki, jak i słabsze firmy. Dlatego powinniśmy właśnie w ten sposób skonstruować swój portfel lub sprawdzić, czy wybierany przez nas fundusz stosuje tę strategię.