Polacy oszczędzają coraz więcej i biorą coraz mniej kredytów

10.05.2017
Polacy oszczędzają coraz więcej i biorą coraz mniej kredytów

 

Panuje powszechna opinia, że Polacy żyją z dnia na dzień, że nie potrafią oszczędzać, że konsumują na potęgę, w dodatku na kredyt. Jednak dane publikowane przez NBP pokazują zgoła co innego: od czasu kryzysu w latach 2007-2008 dynamicznie rosną zasoby finansowe Polaków, a od 2 lat wyraźnie spada zainteresowanie braniem kredytów.

Według ostatnich danych opublikowanych przez NBP zasoby finansowe Polaków (bez uwzględnienia posiadanych nieruchomości) wzrosły w 2016 roku do 1,86 biliona złotych, czyli o 140 miliardów. Od 2009 roku, kiedy aktywa Polaków w okresie 1,5 roku spadły do około 900 miliardów (o ponad 100 miliardów), majątek posiadany przez Polaków podwoił się.

Powód tego wzrostu można tłumaczyć właśnie doświadczeniem kryzysu w latach 2007-2008. Od tego czasu Polacy zaczęli z większą troską i rozwagą myśleć o swojej przyszłości. Najlepszym dowodem na to są wyniki badań, które pokazują, że najczęstszym powodem oszczędzania pieniędzy, odkładania ich na przyszłość jest obawa przed nieprzewidzianymi wydatkami, przed utratą pracy, zdrowia i podobnymi nieprzewidzianymi zdarzeniami wymagającymi środków finansowych. Według corocznego badania przeprowadzanego na zlecenie Deutsche Banku zdecydowanie najczęściej Polacy oszczędzają na tzw. czarną godzinę. Co więcej, w tegorocznym badaniu odsetek Polaków deklarujących taki powód był o ponad 5 punktów procentowych wyższy niż przed rokiem – w 2017 roku aż 46,1% respondentów wskazywało obawa przed „czarną godziną” jako najważniejszy powód oszczędzania, podczas gdy w 2016 roku ten odsetek wyniósł 40,4%. Drugim najczęstszym powodem jest troska o przyszłość dzieci, jednak taki powód wskazuje jedynie 15,5% respondentów, czyli aż 3 razy mniej niż obawiających się niespodziewanych wydatków.

Co więcej, od dwóch lat obserwujemy zjawisko znaczącego spadku zainteresowania braniem kredytów. Jeszcze do połowy 2015 roku dynamika wzrostu kredytów wynosiła około 7-8% rocznie, czyli mniej więcej była taka sama jak dynamika wzrostu naszych oszczędności. Jednak od drugiej połowy 2015 roku roczna dynamika spadła do zaledwie 4%. Co więcej, pierwsze trzy miesiące tego roku pokazały dalszy spadek zainteresowania zaciąganiem długów w bankach. Dzieje się tak w warunkach utrzymującego się na rekordowo niskim poziomie oprocentowania kredytów, które w ostatnich miesiącach realnie jeszcze bardziej potaniały ze względu na wzrost inflacji, a także dynamicznie rosnących dochodów.

Dlaczego Polacy biorą mniej kredytów konsumpcyjnych, mając coraz więcej pieniędzy? Prawdopodobnie wynika to głównie z dwóch powodów: rośnie liczba osób mających zaległości w obsłudze zadłużenia, a więc osób, które nie mogą brać kredytów, a w większym stopniu z tego powodu, że maleje liczba gospodarstw domowych, które muszą posiłkować się kredytami, aby związać koniec z końcem.

Nieco niższy spadek dynamiki dotyczy kredytów hipotecznych. W latach 2015-2016 dynamika wzrostu tego rynku wynosiła 6,6 proc. rocznie, natomiast w pierwszych 3 miesiącach 2017 r. spadła do 3,5%. Powód tego spadku jest zupełnie inny niż w przypadku kredytów konsumpcyjnych: wygaśnięcie programu MdM oraz zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów.

Wszystko wskazuje na to, że w 2017 roku aktywa finansowe Polaków wzrosną jeszcze bardziej niż w 2016 roku. Będziemy mieli kolejne 150-200 miliardów wolnych środków. Nie mam co do tego złudzeń, że najwięcej nowych oszczędności trafi do banków, jednak jestem przekonany, że napływ środków do funduszy inwestycyjnych czy bezpośrednio na rynek akcji będzie dużo wyższy niż w 2016 roku.

Nauczyliśmy się oszczędzać, a raczej niepewna sytuacja na rynkach, w gospodarce, poczucie zagrożenia kryzysem nas tego nauczyło. Wciąż jednak mamy nikłą wiedzę na temat najlepszych sposobów oszczędzania. Ale to też będzie się powoli poprawiać. Taką mam nadzieję.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.