Pozostać w OFE, czy może nawet wrócić?

19.04.2016
Pozostać w OFE, czy może nawet wrócić?

 

Od 1 kwietnia do 31 lipca 2016 r. trwa tzw. okienko transferowe w ramach II filara emerytalnego. Do końca lipca możemy zdecydować, czy całość składki emerytalnej pozostawić w ZUS, czy też jej część, czyli 2,92% podstawy wymiaru wynagrodzenia, przekazywać do OFE. Pozostała część składki emerytalnej (16,6 proc.) trafia do ZUS i jest zapisywana na koncie w ramach I filara (12,22%) oraz na subkoncie w ramach II filara (4,38%).

Każdy, kto pozostał w OFE, może zdecydować, że składka w II filarze trafi w całości na subkonto w ZUS. Natomiast jeżeli zdecydowaliśmy się na powrót do ZUS, teraz możemy zmienić decyzję o wycofaniu się z OFE.

Składki osób wchodzących na rynek pracy, które nie złożą oświadczenia o ich przekazywaniu do OFE i nie zawrą umowy z OFE zarówno podczas okienka transferowego, jak i po jego zakończeniu, z automatu trafią na subkonto w ZUS.

Kolejne okienka transferowe będą otwierane co cztery lata. Następne będzie więc miało miejsce od 1 kwietnia do 31 lipca 2020 r.

Ja pozostałem w OFE. Czy dobrze zrobiłem?

Moim zdaniem tak. I nie chodzi wyłącznie o to, że OFE wygrywają lub wygrają w wyścigu na pomnażanie moich składek z ZUS. Wiem, że na dwoje babka wróżyła – nie znam ostatecznego wyniku tego wyścigu, nikt nie zna.

A więc dlaczego uważam swoją decyzję za słuszną? Chodzi mi o mnie i o moje dzieci, a mam ich aż trójkę.

Tempo „pomnażania” (waloryzacji) składek na subkoncie w ZUS jest moim zdaniem zawrotne – jest ono określone przez średnioroczny wzrost PKB za okres 5 lat poprzedzających waloryzację, a gdyby PKB było ujemne, to wyniesie 0%. To właśnie na te konto trafiłoby moje 2,92% składki, gdybym zrezygnował z OFE.

Osoby, które 2 lata temu podejmowały decyzję o tym, czy zostać w OFE, zadawały sobie pytanie: Co będzie dla mnie bardziej opłacalne? Zadają sobie je również obecnie. To oczywiste dla tych, którzy nie znają szczegółów działania systemu emerytalnego.

Ale ja przecież te szczegóły znam i dobrze rozumiem. I wiem, że jeżeli z subkonta w ZUS otrzymam nieco więcej pieniędzy niż z OFE, to te więcej pieniędzy zostanie sfinansowane przez moje dzieci – w formie składek do ZUS, wtedy gdy ich ojciec przejdzie już na emeryturę.

To nie państwo da mi więcej, ale płatnicy składek – moje dzieci. Nie boję się sytuacji, gdy wzrost PKB będzie wysoki – wtedy pieniądze się znajdą. Ale przecież w przepisach uwzględniono także sytuację, gdy PKB będzie ujemny, a więc wtedy, gdy wpływy z podatków będą niewielkie, wręcz spadną. W takiej sytuacji OFE zapewne też przyniosą mi ujemną stopę zwrotu, ale nie subkonto w ZUS, bo przecież mam obiecane, że wówczas stopa waloryzacji nie będzie mogła być ujemna. Kto sfinansuje tę superobietnicę? Właśnie płatnicy składek do ZUS – istnieje ryzyko, że poprzez wzrost wysokości składek.

Natomiast w OFE wiem, że składki są inwestowane w moim imieniu i na moim prywatnym koncie w funduszu emerytalnym. Nikogo nie obciążam wysokimi zyskami, jeżeli takie uda się osiągnąć osobom zarządzającym moim funduszem, natomiast ryzyko jest po mojej stronie, ale stać mnie na nie, ponieważ do OFE trafia jedynie niewielka część składek odprowadzanych do systemu obowiązkowego (2,92 z 19,52%).




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.