Przyszłość emerytalna kobiet. To dopiero problem

01.12.2014
Przyszłość emerytalna kobiet. To dopiero problem

 

Niewydolność systemów emerytalnych opartych na idei solidarności pokoleń jest powszechnie znana. To problem globalny. Ludzie żyją coraz dłużej, coraz mniej rodzi się dzieci i po prostu jest zbyt dużo osób starszych, otrzymujących świadczenia, w stosunku do pracujących, którzy te świadczenia finansują.

Jednak w tym wielkim problemie emerytalnym, w jego samym środku, jest drugi: problem bezpieczeństwa finansowego kobiet. One napotykają o wiele więcej przeszkód na drodze do bezpiecznej emerytury. Pokazuje to ostatni raport przygotowany wspólnie przez oddział firmy Aegon w Wielkiej Brytanii oraz Transamerica Center for Retirement Studies.

Te zagrożenia wynikają głównie z różnic w stylu życia mężczyzn i kobiet. Badanie obejmujące 16 tysięcy osób w 15 krajach pokazało, że kobiety dwa razy częściej od mężczyzn pracują w niepełnym wymiarze godzin. W takiej sytuacji zagrożenie dla przyszłości emerytalnej wynika nie tylko z tego, że mogą mniej odłożyć na swoją emeryturę bo mniej zarabiają, ale także z tego, że często pracodawcy nie obejmują takich osób pracowniczym programem emerytalnym, który jest najtańszą i najefektywniejszą formą oszczędzania na emeryturę.

Co więcej, kobiety pracujące w pełnym wymiarze pracy zarabiają aż o 27% mniej niż mężczyźni. W badaniu sprawdzono, z czym respondentom kojarzy się emerytura. Najczęściej były to pozytywne skojarzenia: 45% uznało, że będą mogli sobie pozwolić na więcej przyjemności i rozrywek w życiu, a 39% okres emerytury traktuje jako okres „wolności”. Jednak w przypadku kobiet aż 24% z nich okres emerytury skojarzyło z „niepewnością”, a 18% z „biedą”.

Większość badanych kobiet czuła się odpowiedzialna za wysokość przyszłych dochodów na emeryturze, była świadoma potrzeby planowania finansowego i odkładania pieniędzy w tym celu. Jednocześnie jednak aż dwie trzecie (67%) kobiet przyznało, że nie oszczędzają, bo brakuje im pieniędzy do inwestowania. Niestety duża część kobiet, które są w związku małżeńskim lub mieszkają z partnerami – ponad połowa (54%) – stwierdziła, że środki finansowe ich współmałżonka lub partnera są bardzo ważne dla ich bezpieczeństwa finansowego; tylko 12% badanych kobiet stwierdziło, że nie oczekują żadnego wsparcia finansowego na emeryturze od współmałżonka lub partnera.

Ogólnie rzecz biorąc, 38% kobiet obawia się, że nie będzie miało wystarczająco dużo oszczędności na emeryturę (w porównaniu z 30% mężczyzn). Kobiety są również mniej optymistyczne, jeśli chodzi o przyszłe wydatki, bo tylko 36% uważa, że będą w stanie pokryć koszty opieki medycznej po przejściu na emeryturę, w porównaniu z 43% mężczyzn.

A jak wygląda przyszłość emerytalna kobiet w Polsce? Jeszcze gorzej niż w skali globalnej.

Dlaczego? Nie tylko dlatego, że w Polsce w praktyce nie istnieje sektor oszczędności dodatkowych. W Polsce musimy polegać na systemie obowiązkowym, który w nowym wydaniu jest bardzo niekorzystny dla kobiet. Przypomnę, że reforma emerytalna przeprowadzona w 1999 roku zaczęła w praktyce obowiązywać dopiero kilka lat temu, gdy na emeryturę zaczęły przechodzić pierwsze osoby pobierające świadczenia według zasad wprowadzonych w 1999 roku, czyli osoby urodzone po 31 grudnia 1948 roku. Według nowych zasad emerytura jest obliczana na podstawie sumy składek zapisanych na kontach w I i II filarze i przeliczonych na średnie trwanie życia w wieku przejścia na emeryturę wyrażone w miesiącach; według starych zasad podstawą były zarobki z wybranego 10-cioletniego okresu zatrudnienia. Taki system jest korzystny dla osób o wysokich zarobkach, a przede wszystkim przechodzących na emeryturę w późniejszym wieku. Późniejsze przejście na emeryturę – a więc w wieku 65 lat (jak to jest nadal w przypadku mężczyzn) zamiast w wieku 60 lat (kobiety) – podwyższa świadczenie średnio o 6–8% za każdy dodatkowy rok pracy, bo po pierwsze – przy obliczaniu emerytury zostaje uwzględniona większa kwota i po drugie – zostanie podzielona przez krótszy okres statystycznych wypłat.

Samo to powoduje, że to, co było przywilejem dla kobiet w starym systemie (niższy wiek emerytalny), stało się aktualnie zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa finansowego na emeryturze. Co prawda ostatnio przyjęto rozwiązania stopniowo zrównujące wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, ale ten proces został rozłożony na wiele lat, a dramat kobiet wynikający z wejścia w życie reformy rozpoczął się już kilka lat temu, gdy na emeryturę zaczęły przechodzić pierwsze kobiety urodzone po 31 stycznia 1948 roku. I będzie trwał przynajmniej do czasu wyrównania wieku emerytalnego.

Czy wówczas się skończy? To też wątpliwe. Dlaczego? Bo według najnowszych prognoz świadczenia emerytalne wypłacane z systemu obowiązkowego spadną do około 30–35% naszych ostatnich zarobków. A przecież zarobki kobiet są wciąż niższe niż mężczyzn na tych samych stanowiskach.

W omawianym badaniu Amerykanki przyznały, że dla zachowania bezpieczeństwa finansowego na emeryturze potrzebują dochodów na poziomie 72% ostatnich zarobków, i to w sytuacji, gdy siła nabywcza pensji kobiety w Stanach Zjednoczonych jest co najmniej o połowę wyższa od siły nabywczej wynagrodzenia kobiety w Polsce.

Czy Polki, otrzymując emeryturę w wysokości 30–35% swoich ostatnich zarobków, będą mogły czuć się bezpiecznie?

 

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).
 

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.

Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).
 

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A. - See more at: http://www.union-investment.pl/artykul/mity-dotyczace-ike-i-ikze#sthash.I6fmTIYx.dpuf