Rodzimi uczestnicy funduszy akcji zachowali zimną krew

14.09.2015
Rodzimi uczestnicy funduszy akcji zachowali zimną krew

 

Firma Analizy Online opublikowała dane dotyczące bilansu nabyć i umorzeń na rynku funduszy w sierpniu bieżącego roku. Ponieważ w drugiej połowie sierpnia doszło do dużych perturbacji na rynkach akcji, które zresztą trwają do dzisiaj, obawiałem się „mocno” ujemnej dynamiki sprzedaży. Ale okazuje się, że rodzimi uczestnicy funduszy inwestycyjnych zachowali zimną krew. Saldo nabyć i umorzeń co prawda okazało się ujemne, ale na bardzo niskim poziomie – wyniosło minus 40 mln złotych. Aktywa spadły jednak o prawie miliard złotych (o 0,4 proc.) z kwoty 225 mld 489 mln do kwoty 224 mld 583 mln złotych, co wynikało z ujemnej stopy zwrotu wielu funduszy akcyjnych.

Największą dynamikę spadku odnotowały oczywiście fundusze akcji – o 6,8 proc., przy czym w kategorii funduszy akcji polskich spadek wyniósł 4,6 proc., natomiast funduszy akcji zagranicznych aż 12 proc., a to za sprawą dużo wyższych spadków na zagranicznych rynkach akcji w porównaniu z GPW.

Pogorszenie się koniunktury na rynkach akcji spowodowało wzrost zainteresowania funduszami gotówkowymi i pieniężnymi (aktywa wzrosły o 2,2 proc.), które przez ostatnie trzy miesiące odnotowywały ujemną dynamikę sprzedaży. Tym razem niskie stopy zwrotu tej kategorii okazały się atrakcyjne, ze względu na straty w funduszach akcyjnych – zadziałał efekt kontrastu.  Natomiast najwyższą dynamikę wzrostu aktywów odnotowano w kategorii funduszy ochrony kapitału (9,2 proc.) oraz funduszy rynków surowcowych (o 6,5 proc.).

Dla porównania uczestnicy funduszy inwestycyjnych w Stanach Zjednoczonych okazali się w sierpniu prawdziwymi panikarzami. Według danych Investment Company Institute (ici.org) w każdym tygodniu sierpnia bilans sprzedaży był ujemny, ale prawdziwa panika nastąpiła w tygodniu kończącym się 26 sierpnia 2015 roku (ICI publikuje dane tygodniowe od środy do środy), bowiem ze wszystkich kategorii funduszy wycofano 27,7 mld dolarów, przy czym najwięcej z funduszy obligacji, bo 12,2 mld dolarów.  Z funduszy akcji amerykańskich wycofano 9,7 mld dolarów, natomiast z funduszy akcji międzynarodowych 1,2 mld dolarów.

Skąd taka dojrzałość i opanowanie polskich inwestorów? Należy pamiętać, że fundusze akcji polskich od wielu lat nie cieszą się zbyt dużą popularnością, a wyceny jednostek większości z nich są poniżej wartości z okresu hossy zakończonej w 2007 roku. Uczestnikami funduszy są więc osoby, które tak dużo przeszły i doświadczyły, że sierpniowe zawirowania to jedne z wielu, jakie ich spotkały w okresie ostatnich kilku lat. Natomiast w Stanach Zjednoczonych trwa nieprzerwana hossa od 6 lat, a głębsze spadki miały ostatnio miejsce w 2011 roku.  Tak więc amerykańscy uczestnicy funduszy akcji mają bardzo wiele do stracenia i tym chyba należy tłumaczyć tę ich nerwowość.

A co przyniesie najbliższa przyszłość? Ed Murphy – prezes Empower Retirement komentując ostatnie spadki dla plansponsor.com powiedział: „Nie ma wątpliwości, że żyjemy w ciekawych czasach”. Jeśli chodzi natomiast o najbliższą przyszłość, to według niego, nic nie wiemy. „Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, które wpływają na gospodarkę światową, to chyba łatwiej przewidzieć pogodę niż ruchy na rynkach”.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.