Surowce w odwrocie. Gorzej dla Rosji, lepiej dla Turcji

16.12.2013
Surowce w odwrocie. Gorzej dla Rosji, lepiej dla Turcji

 

Przyszły rok będzie trudny dla surowców – taki wniosek nasuwają tegoroczne trendy i oczekiwana skala globalnego zapotrzebowania na metale czy paliwa w relacji do ich podaży.

Zarządzający Union Investment TFI zwracają jednak uwagę, że surowce już wcześniej miały gorsze wyniki. Z uwagi na prognozowany spadek inwestycji infrastrukturalnych na świecie, przede wszystkim w Chinach, w minionym okresie na wartości traciły metale przemysłowe. Miedź potaniała w ciągu roku o 10%, a aluminium o 15%. Trend spadkowy nie ominął również metali szlachetnych, w tym złota, które od początku 2013 r. straciło ponad 20%, oraz srebra (jego ceny w ciągu kilku miesięcy spadły o 30%).

Rewolucja łupkowa zbiera żniwo

W wyniku rewolucji łupkowej w USA znacząco potaniały również kluczowe surowce energetyczne – ropa naftowa i gaz ziemny. To odbiło się negatywnie na wynikach spółek z sektora wydobywczego i paliwowego. Jednak patrząc szerzej, można zauważyć, że wiele gospodarek skorzystało na tym spadku i w najbliższej przyszłości nadal będzie zyskiwać. Dzięki niższym cenom energii nie występuje bowiem presja inflacyjna i to pomimo znacznego dodruku pieniądza przez największe banki centralne, np. Fed.

Ze względu na oczekiwany spadek cen ropy naftowej i gazu inwestorzy gorzej postrzegają rynek rosyjski, a przede wszystkim spółki, których działalność opiera się na wydobyciu i sprzedaży surowców. Jednak niższe koszty zakupu surowców powinny znacząco pomóc Turcji.

2013 r. nie był łaskawy dla inwestorów, którzy zdecydowali się ulokować kapitał w akcjach spółek notowanych na giełdzie w Stambule. Jest jednak prawdopodobne, że przyszły rok okaże się lepszy. Co na to wskazuje?
 

  • W gospodarce amerykańskiej ożywienie gospodarcze wciąż nie jest dynamiczne, co pozwala przypuszczać, że stopy procentowe w USA pozostaną na bardzo niskim poziomie, a Fed, nawet jeśli zdecyduje się na ograniczenie QE3, będzie to robił powoli.
  • Słabość liry powinna z pewnym opóźnieniem pozytywnie zadziałać na gospodarkę turecką, wspierając eksport.
  • W momencie stabilizacji gospodarki i waluty tureckiej spadnie ryzyko inwestycyjne. Wówczas można liczyć na powrót kapitału zagranicznego i fundamentalnej oceny spółek przez inwestorów.

Ryszard Rusak, Dyrektor Inwestycyjny ds. Akcji

Z uwagi na przewidywaną słabość surowców strukturalnie perspektywy dla Rosji i dla tamtejszego rynku kapitałowego nie są najlepsze. Gorszy sentyment widać choćby w obecnych wycenach Gazpromu – największej na świecie spółki wydobywającej gaz ziemny. Nie myślimy więc zbyt ciepło o spółkach surowcowych, a bardziej skłaniamy się ku akcjom z innych branż, m.in. finansowej czy konsumpcyjnej.

W kontekście surowców warto też wspomnieć o Turcji, która jest importerem netto surowców i, w przeciwieństwie do Rosji, może skorzystać na spadających cenach surowców, m.in. przez poprawę bilansu płatniczego i niższą inflację. Co prawda istnieje prawdopodobieństwo, że ograniczanie QE3 przez Fed wywoła czasowe zawirowania na tureckiej giełdzie, jednak nie przeceniałbym roli tego działania – przynajmniej w 2014 r. Warto pamiętać, że Turcja jest w dalszym ciągu fundamentalnie silną gospodarką, co w połączeniu z relatywnie niskimi wycenami i możliwym wsparciem w postaci umiarkowanych cen surowców powinno na powrót przyciągnąć zagranicznych inwestorów poszukujących wysokich stóp zwrotu.

Załączniki: