Termometr Inwestycyjny Union Investment TFI: Nad turecką giełdą wschodzi słońce

26.10.2015
Termometr Inwestycyjny Union Investment TFI: Nad turecką giełdą wschodzi słońce

 

„Ocieplenie nastrojów i odreagowanie w Turcji postępują na fali poprawy sentymentu do rynków wschodzących. Wszystko za sprawą oddalających się w czasie podwyżek stóp procentowych w USA, które wstrzymują umacnianie się amerykańskiej waluty.”

Robert Burdach
zarządzający funduszami

 

Nad turecką giełdą wschodzi słońce – o poprawie sentymentu na tureckim rynku rozmawiamy z Robertem Burdachem, zarządzającym funduszami akcji Union Investment TFI:

Od początku października obserwujemy odreagowanie na giełdzie w Stambule. Skąd ten optymizm?

Ocieplenie nastrojów i odreagowanie w Turcji (w wyniku czego zyskuje indeks BIST 100) postępują na fali poprawy sentymentu do rynków wschodzących. Wszystko za sprawą oddalających się w czasie podwyżek stóp procentowych w USA, które wstrzymują umacnianie się amerykańskiej waluty. Dla tureckich spółek oraz budżetu państwa – znacznie zadłużonych w dolarze – to bardzo pozytywna informacja.

Czy tureckie akcje mają wsparcie także ze strony czynników wewnętrznych?

Ogólnie nie, bo w istocie sytuacja zanadto się nie zmieniła. Od wewnątrz tureckim aktywom sprzyja natomiast coraz silniejsza wiara w to, że po najbliższych wyborach parlamentarnych 1 listopada w końcu dojdzie do wyłonienia rządu. Prognozuje się, że dwa największe ugrupowania, Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) oraz Republikańska Partia Ludowa (CHP), zawiążą koalicję. Trudno sobie wyobrazić, by przetrwała ona aż cztery lata, jednak po stronie polityków wyraźnie widać wolę osiągnięcia porozumienia. Jeśli taki scenariusz się ziści, rynki powinny zareagować pozytywnie.

Zatem w najbliższych miesiącach można się spodziewać kontynuacji wzrostów na tureckim parkiecie?

Jest na to bardzo duża szansa. Wspomniana stabilizacja polityczna to w zasadzie ostatni element układanki, którego brakuje inwestorom. Pozostałe czynniki wspierają scenariusz hossy. Wyceny spółek okazują się atrakcyjne, turecka lira jest mocno niedowartościowana do dolara, a dyskonto do innych emerging markets – duże (wynosi ok. 20%).

Co z ryzykiem?

Ryzyko związane z konfliktem zbrojnym w Syrii, z sytuacją Kurdów oraz Państwem Islamskim zostało rozpoznane i uwzględnione przez inwestorów. O ile nie nastąpi eskalacja – a na razie nic na to nie wskazuje – ryzyko to nie powinno znacząco wpływać na rynek finansowy. W kontekście konfliktu warto na pewno śledzić zaangażowanie Rosji w tamtym regionie, choć obecnie nie wywołuje ono nerwowych reakcji.

Czy można się spodziewać pozytywnego lub negatywnego wpływu stóp procentowych na tureckie aktywa?

Kilka dni temu odbyło się posiedzenie Banku Centralnego Turcji, ale stopy nie uległy zmianie. Mówi się, że tureccy bankierzy czekają, aż swój ruch wykona Fed, co może nastąpić w I kwartale 2015 r. Obecnie panuje wśród nich przekonanie, iż lira zacznie się umacniać wyłącznie na bazie poprawiającego się sentymentu, dlatego nie widzą potrzeby, by jej bronić poprzez podwyżkę stóp procentowych. Tym bardziej że spodziewany jest spadek inflacji. Mówi się nawet, że w pierwszych miesiącach przyszłego roku Bank Centralny Turcji obniży stopy o 25–50 punktów bazowych. Ważnym momentem będzie na pewno zmiana na stanowisku szefa tureckiego banku centralnego w kwietniu 2016 r.

Załączniki: