Termometr Inwestycyjny Union Investment TFI: Polska giełda targana globalnymi emocjami

07.09.2015
Termometr Inwestycyjny Union Investment TFI: Polska giełda targana globalnymi emocjami

 

"Gdy rynkami rządzą emocje, nie ma znaczenia to, że ceny akcji polskich spółek są atrakcyjne, a firmy korzystają na ożywieniu gospodarczym zarówno w Polsce, jak i w Europie Zachodniej. Dopóki nie nastąpi uspokojenie, warszawska giełda będzie podążała za globalnym sentymentem."

Robert Burdach
zarządzający funduszami akcji


O sytuacji na warszawskiej giełdzie rozmawiamy z Robertem Burdachem, zarządzającym funduszami akcji Union Investment TFI:

Jakie są perspektywy polskiego rynku akcji? Czy po ostatniej przecenie można liczyć na dłuższy oddech?

Jest jeszcze za wcześnie, by ogłosić koniec przeceny. Obecna stabilizacja na światowych rynkach jest dość krucha, a ważniejsze czynniki ryzyka nie uległy całkowitemu wygaszeniu. W takim otoczeniu, gdy rynkami rządzą emocje, nie ma znaczenia to, że ceny akcji polskich spółek są atrakcyjne, a firmy korzystają na ożywieniu gospodarczym zarówno w Polsce, jak i w Europie Zachodniej (co potwierdzają wyniki finansowe za II kwartał 2015 r.). Dopóki nie nastąpi uspokojenie, warszawska giełda będzie podążała za globalnym sentymentem. Nasz parkiet może zachowywać się tym gorzej, że na informacje ze świata nakładają się lokalne czynniki ryzyka związane przede wszystkim z polityką. Warto zauważyć korzystną zmianę – po objęciu urzędu prezydenta przez Andrzeja Dudę ryzyko polityczne nieco zmalało.

W jakim sensie?

Po rozpoczęciu urzędowania prezydent Andrzej Duda złagodził swoją retorykę, a polityczne obietnice złożone w czasie kampanii zaczęły ewoluować w stronę bardziej realistycznych rozwiązań. Liczymy na to, że podobnie będzie po wyborach parlamentarnych.

Który segment polskiego rynku może najbardziej zyskać, kiedy ustanie globalna zawierucha, a sytuacja na polskiej scenie politycznej się wyklaruje?

Największego potencjału na polskim rynku akcji niezmiennie upatrujemy w małych i średnich spółkach. Żeby jednak można było mówić o potencjale akcji opartym na fundamentach, emocje na światowych rynkach muszą opaść. A na to przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Załączniki: