W oczekiwaniu na zwrot podatku z IKZE

09.05.2016
W oczekiwaniu na zwrot podatku z IKZE

 

2 maja minął termin składania rozliczenia podatku PIT za 2015 rok. W ubiegłym roku 92 tysiące Polaków dokonało wpłaty na IKZE i z tego tytułu przysługuje im zwrot części podatku dochodowego.

Przypomnę, że w ubiegłym roku można było wpłacić na IKZE maksymalnie 4750 zł 80 gr. Osoba, która rozliczała się według skali podatkowej 32%, otrzyma zwrot podatku PIT w kwocie 1520 zł, a ta, której stawka wynosi 18%, otrzyma od fiskusa 855 zł, natomiast rozliczająca się według stawki liniowej 19%, będzie miała do dyspozycji dodatkowe 903 zł.

Co możemy zrobić z kwotą zwrotu podatkowego z IKZE?

To już tylko od nas samych zależy. Możemy przeznaczyć na bieżące wydatki lub ponownie zainwestować. Jeżeli zwrot przeznaczymy na konsumpcję, to IKZE okaże się mało efektywnym sposobem pomnażania pieniędzy, ponieważ „wyciągamy” z tej inwestycji zwrot podatkowy (następnie konsumowany), a w przyszłości będziemy musieli zapłacić podatek PIT przy wypłacie środków: albo ryczał 10%, jeżeli uzyskamy uprawnienia do wypłaty, lub też podatek według normalnej skali podatkowej, jeżeli dokonamy zwrotu środków wcześniej.

Zastanówmy się nad tą drugą opcją. Ponad 90 tysięcy podatników dokonujących w ubiegłym roku wpłat na IKZE zapewne kierowało się główną korzyścią IKZE, jaką jest zwrot podatku. Dla większości z nich kluczowa będzie odpowiedź na pytanie:

W jaki sposób wykorzystać ulgę w podatku PIT możliwie najefektywniej?

Przeanalizujmy różne opcje. Jeżeli zainwestujemy kwotę zwrotu podatkowego w jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych w tradycyjnym rejestrze (lub wpłacimy na lokatę ), to w przyszłości przy wypłacie tych pieniędzy będziemy musieli oddać 19% osiągniętych zysków, oczywiście wówczas, gdy je osiągniemy.

Drugą opcją jest wpłata tych pieniędzy na IKZE. To już o wiele lepszy wariant od pierwszego, bo daje nam prawo do zwrotu podatku również w bieżącym roku, a także ulgę w podatku Belki.

Jest też opcja trzecia – wpłata tych pieniędzy na IKE, co według mnie będzie najbardziej optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia ulg podatkowych.

Wyjaśnijmy dlaczego

Jedną z podstawowych „wad” IKZE, wskazywaną przez specjalistów, jest zbyt mały limit wpłat – wynoszący zaledwie 120% przeciętnego wynagrodzenia. Jeżeli wykorzystaliśmy w ubiegłym roku cały limit (4750,80 zł) i chcemy wykorzystać również pełen limit w tym roku (4866 zł), to reinwestowanie zwrotu podatkowego z tego roku w IKZE ogranicza nam limit ulg przysługujących w tym roku – będziemy mogli dopłacić do IKZE już tylko część przysługującego limitu. Gdy natomiast zwrot podatkowy z IKZE wpłacimy na IKE, to na IKZE w tym roku będziemy mogli wpłacić nadal 120% średniego wynagrodzenia.

To pierwsza korzyść wynikająca z wybrania wpłaty zwrotu na IKE zamiast reinwestowania go na IKZE.

Druga jest jeszcze ważniejsza. Zwróćmy uwagę, że jeżeli zwrot podatkowy wpłacimy z powrotem na IKZE, to w przyszłości od wypłaty środków będziemy musieli zapłacić podatek PIT. Jeżeli natomiast zwrot podatku wpłacimy na IKE i wstrzymamy się z konsumpcją tych pieniędzy do 60. roku życia, to nie zapłacimy żadnego podatku: ani podatku Belki, ani podatku PIT przy wypłacie.

Podsumowując, jeżeli co roku będziemy chcieli wykorzystać w pełni limit wpłat na IKZE i w sposób optymalny podatkowo pomnażać pieniądze pochodzące ze zwrotu podatkowego, to najefektywniej będzie reinwestować kwotę zwrotu na IKE, bo wówczas nie tylko de facto zwiększamy limit wpłat do form pomnażania oszczędności z ulgami podatkowymi (120% średniego wynagrodzenia plus 18, 19 lub 32% – w zależności od skali podatkowej), ale dodatkowo reinwestowany zwrot podatkowy w IKE daje nam pełną ulgę podatkową przy wypłacie tych środków po ukończeniu 60. roku życia lub w przypadku spadkobierców (osób uposażonych) – wpłata środków pochodzi ze zwrotu podatkowego, zyski z inwestowania są wolne od podatku Belki, a także wolna od podatku PIT będzie kwota wypłaty.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.