W Stanach Zjednoczonych też panuje strach

19.02.2016
W Stanach Zjednoczonych też panuje strach

 

Strach bardzo silnie wpływa na decyzje inwestorów, a to może mieć katastrofalny wpływ na osiągnięcie długoterminowych celów finansowych.

Ostatnie badania przeprowadzone przez firmę Eaton Vance w USA potwierdzają, że gdy rynki akcji zmierzają na południe, strach staje się podstawowym motywatorem klientów – taką opinię wyrażają doradcy finansowi. Aktualnie aż 80% doradców stwierdziło, że strach motywuje ich klientów najbardziej, w porównaniu z 51% w pierwszym kwartale 2015 roku.

Zwiększona zmienność rynku wzbudza niepokój nie tylko u osób oszczędzających. Prawie połowa (44%) badanych doradców uważa, że prawdopodobieństwo wystąpienia recesji w USA do końca roku jest umiarkowane lub wysokie.

Te informacje nie są niespodzianką dla pracowników call center w Fidelity Investments, którzy w styczniu br. przyjęli rekordową liczbę połączeń od uczestników planów 401 (k) - odpowiedników naszych pracowniczych programów emerytalnych. W dniu 4 stycznia prawie 4 mln ludzi chciało sprawdzić, co się stało z ich oszczędnościami emerytalnymi.

Chociaż wśród doradców widoczny jest wzrost obaw, 47% z nich doradza swoim klientom, aby pomimo wzlotów i upadków na rynku trzymać się planów długoterminowych. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zastosować się do tego zalecenia, choć inwestorzy, którym udaje się opanować swoje lęki, mogą wyciągnąć wymierne korzyści z okresu spadków na rynkach.

John Moninger, dyrektor zarządzający w Eaton Vance, napisał w komentarzu do badania: „Zmienność rynku i historia sugerują, że niestabilność może stwarzać atrakcyjne możliwości dla inwestorów, którzy zachowują zimną krew, oceniają fundamenty i prezentują długoterminowe podejście do swoich portfeli”.

Jednak nie wszyscy inwestorzy zachowali zimną krew. Strategic Insight (SI), publikując dane dotyczące transakcji uczestników funduszy za styczeń 2016 roku podkreśla, że drastycznie wzrosła kwota wypłat z długoterminowych funduszy inwestycyjnych i funduszy ETF (odwzorowujących indeksy).

SI szacuje, że saldo nabyć i umorzeń w kategorii funduszy ETF oraz funduszy długoterminowego inwestowania wyniosło w styczniu minus 8,2 mld dolarów.

Największy odpływ środków nastąpił w kategorii funduszy akcji amerykańskich aktywnie zarządzanych – aż 23 mld dolarów, natomiast dla funduszy akcji globalnych nadwyżka nabyć nad umorzeniami wyniosła 3,6 mld dolarów. Z pewnością na decyzję inwestorów miały wpływ wyniki funduszy w styczniu, średnia stopa zwrotu z funduszy akcji amerykańskich wyniosła minus 5,8%, natomiast akcji międzynarodowych minus 5,5%.

Jaka będzie najbliższa przyszłość? Tego oczywiście nikt nie wie.

Jak zmienna potrafi być koniunktura pokazują ostatnie zachowania akcji notowanych na GPW. W okresie miesiąca można było na nich zarobić prawie 10%,  co jeszcze raz pokazuje, jak kiepskim doradcą jest strach, który opanował także rodzimych inwestorów w pierwszej połowie stycznia tego roku - co ujawniły dane o saldzie nabyć i umorzeń w rodzimych funduszach inwestycyjnych w styczniu br.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.