Więcej niż lokata

30.03.2016
Więcej niż lokata

 

W ciągu 9 miesięcy subfundusz UniLokata pozyskał ponad 1 mld nowych aktywów, a w pierwszych dwóch miesiącach br. ponad 230 mln.

Specyfiką tego subfunduszu jest jego polityka inwestycyjna skoncentrowana na lokowaniu aktywów w obligacjach korporacyjnych o najwyższej wiarygodności – obligacjach emitowanych przez instytucje finansowe oraz największe spółki giełdowe.

Pozwala to osiągać nieco wyższe stopy zwrotu od oprocentowania krótkoterminowych depozytów bankowych. W ostatnich 12 miesiącach stopa zwrotu wyniosła prawie 2% (1,94%); tyle wyniosła rentowność netto inwestycji w jednostki uczestnictwa tego subfunduszu (po uwzględnieniu wszystkich opłat obciążających uczestnika).

Chociaż rentowność subfunduszu UniLokata nie powala na kolana, to jednak traktując go jako alternatywę dla depozytów bankowych, powinniśmy brać pod uwagę dwie dodatkowe korzyści w porównaniu do trzymania pieniędzy w banku.

Pierwsza to dostępność – niemal taka jak na rachunku bieżącym.

Umowa depozytu bankowego jest umową okresowej pożyczki dla banku na określony procent, według zasady: im dłuższa pożyczka, tym wyższe oprocentowanie. Korzystając z oferty banku, zawsze jesteśmy zmuszeni do zawarcia kompromisu między dostępnością a wysokością odsetek: im wyższa dostępność, tym niższe oprocentowanie.

Natomiast fundusz działa zupełnie inaczej – na zasadzie powierzenia środków finansowych do zarządzania w sposób określony w statucie funduszu. Powierzając oszczędności subfunduszowi UniLokata wiemy, że nasze pieniądze będą inwestowane prawie wyłącznie w obligacje przedsiębiorstw, a nadto, że w dowolnej chwili będziemy mogli wycofać się z inwestycji poprzez złożenie zlecenia odkupienia jednostek z posiadanego rejestru.

Mając na przykład 10 tys. złotych wolnych środków, chcąc zachować jak najwyższą dostępność i relatywnie wysokie oprocentowanie, często decydujemy się na założenie kilku lokat, na przykład dwóch na trzy tysiące i jednej na cztery, aby się zabezpieczyć na wypadek nagłej potrzeby, która może wymagać od nas wydatkowania na przykład 4 tysięcy. Gdy taka nagła potrzeba zaistnieje, dzięki rozłożeniu oszczędności na kilka lokat zerwiemy umowę (stracimy odsetki) tylko od części środków.

UniLokata jako alternatywa jest o wiele wygodniejsza – wpłacamy całe 10 tys. do sufunduszu i nabywamy X jednostek uczestnictwa. Nasze oszczędności są wyceniane w każdym dniu notowań GPW i czas trwania naszej inwestycji nie jest z góry określony – można powiedzieć, że jest otwarty.

Gdy w przyszłości będziemy chcieli wycofać tylko część pieniędzy, wówczas składamy dyspozycję wypłaty określonej kwoty (np. 4000 zł) lub odkupienia określonej liczby jednostek uczestnictwa – tak jak nam wygodnie.

Jak widać w przypadku subfunduszu, nie musimy przewidywać, co by było gdyby, planować rozłożenia pieniędzy na kilka umów depozytu, zastanawiać się nad czasem trwania każdej umowy.

Oszczędzanie w jednostkach uczestnictwa UniLokata jest nie tylko o wiele wygodniejsze, ale też pozwala nam przesunąć zapłatę podatku Belki na moment wypłaty środków. Jeżeli w powyższym przykładzie wypłacimy na przykład po 12 miesiącach 4080 zł, a jednostka wzrośnie o 2%, to podatek zostanie naliczony tylko od zysku przy wypłacanej kwocie, czyli od 80 zł, tj. 15 zł 20 groszy. Pozostała kwota, czyli 6 120 zł będzie nadal inwestowana z zyskami wolnymi od opodatkowania aż do kolejnej wypłaty środków z rejestru.

W przypadku depozytu bankowego podatek Belki płacimy niezależnie od wypłaty – w momencie zakończenia umowy i ewentualnego przedłużenia jej na kolejny okres. Jeżeli byśmy zawarli trzy umowy depozytu bankowego na trzy miesiące na kwoty dwa razy po 3 tysiące i raz na kwotę 4000 zł, to bank będzie odprowadzał podatek Belki przy każdym doliczeniu odsetek, czyli raz na kwartał.

Oszczędzając w UniLokacie możemy nawet spróbować uniknąć podatku Belki; w poprzedniej notce mogłeś (możesz) przeczytać, jak tego dokonać.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.