Zaskakujące efekty kryzysu

08.07.2015
Zaskakujące efekty kryzysu

 

Do niedawna byłem przekonany, że nic nie jest w stanie przekonać młodej osoby rozpoczynającej karierę zawodową do oszczędzania na emeryturę. Oczywiście chodzi o system dobrowolny. Wiem, że wszelkie kalkulacje pokazujące nieprawdopodobny efekt procentu składanego w okresie ponad 40 lat nie robią na młodych osobach żadnego wrażenia. Okres starości dla osób poniżej 30. roku życia, to kosmos, a raczej „koszmar”, o którym nie chcą nawet myśleć, a co dopiero odkładać pieniądze z myślą o „złotej jesieni”.

Jedyne miejsce, w którym młodzi ludzie wspominają o emeryturze w kategorii przyszłych planów na przyszłość to portale finansowe, takie jak na przykład Bankier.pl, na których opiniami wymieniają się anonimowo gracze giełdowi. Niektórzy, ci mniej ambitni, piszą, że planują na inwestycjach giełdowych zarobić tyle, aby móc przejść na emeryturę w wieku 40 lat. Pojawiają się jednak wpisy od studentów, którzy po zasmakowaniu pierwszych sukcesów, jeszcze przed ukończeniem studiów chcą osiągnąć dochody z giełdy w wysokości pozwalającej na uniknięcie przykrego obowiązku chodzenia do pracy lub prowadzenia własnego biznesu.

Jednak ostatnio znalazłem informacje w internecie, które udowadniają, że „niemożliwe” jest jednak możliwe (na stronie plansponsor.com). Według ankiety przeprowadzonej przez Ameriprise Financial wśród młodych Amerykanów (tzw. pokolenia X) wzrosła świadomość tego, jak ważne jest, aby oszczędzanie na emeryturę zacząć jak najwcześniej. Przeciętny wiek, w którym Amerykanie z pokolenia X zaczynają oszczędzać na emeryturę, to 26 lat! Co więcej, jedynie 5% z nich stwierdza, że emerytura z ubezpieczenia społecznego (tzw. Social Security) będzie dla nich głównym źródłem środków na starość. Na czym więc planują oprzeć swoje bezpieczeństwo finansowe  po zakończeniu kariery zawodowej? Okazuje się, że 42% przede wszystkim na planach 401 (k) – odpowiedniku naszych pracowniczych programów emerytalnych, a 29% na indywidualnych kontach emerytalnych (IRA).

Co jest źródłem tej wyjątkowej „dojrzałości” młodych Amerykanów? Strach! Według Marcy Keckler, wiceprezes strategii doradztwa finansowego w Ameriprise, to pokolenie wchodziło w dorosłe życie w największym od prawie 100 lat kryzysie, „wyrosło w zupełnie innej epoce niż ich rodzice”.

Niestety u nas podobnego efektu nie było i chyba długo nie będzie. Dlaczego? Nie tylko z tego powodu, że jesteśmy pokoleniem na dorobku, które jeszcze się nie nasyciło konsumpcją. Młodzi Amerykanie, jak pokazują inne badania, po prostu straszliwie zazdroszczą swoim dziadkom, że jeszcze do niedawna mogli żyć na emeryturze w takim dostatku i boją się, że ich przyszłość nie będzie już taka różowa. Mają więc zupełnie inny punkt odniesienia niż młodzi Polacy.

W Polsce emeryt zawsze był biedny. Starość sama w sobie dla młodych ludzi jest przerażająca, tak bardzo, że nawet nie chcą do tego okresu dożyć.

I właśnie starość i bieda, która jest obrazem polskiej rzeczywistości od dziesięcioleci, jest tym czynnikiem, który stanowi główny opór przed oszczędzaniem na dodatkową emeryturę.




Maciej Rogala - doświadczony konsultant i szkoleniowiec, specjalizujący się w funduszach inwestycyjnych i dobrowolnych planach emerytalnych. Prowadzi firmę doradczo-szkoleniową EDINEM – Edukacja Inwestycyjna i Emerytalna. Jest autorem czterech książek, w tym trzech poradników inwestycyjnych: Otwarte fundusze inwestycyjne. Zasady są proste (2006 rok), Rozważny inwestor. Daj sobie radę (2010 rok) oraz III filar Twojej Emerytury. Przygotuj dobry plan na lepszą przyszłość (listopad 2011).

Niniejszy materiał jest opinią eksperta i odzwierciedla jego osobiste poglądy.
Spółka nie ponosi odpowiedzialności za trafność oraz kompletność przekazywanych przez eksperta informacji.
Opinie ekspertów odzwierciedlają ich osobiste poglądy i nie należy interpretować ich jako opinii lub stanowiska Union Investment TFI S.A.