Ożywczy powiew na warszawskim parkiecie - termometr inwestycyjny

      
    
Aktualności / 2018-08-03 / autorzy: Adam Woźny
  • Rafinerie w centrum zainteresowania
  • Małe spółki czekają na swoją kolej
  • Technologiczni giganci z przeceną, ale z solidnymi fundamentami w tle

Pomimo szczytu sezonu wakacyjnego, handel akcjami dużych spółek z WIG20 nieco się ożywił. W skali trzech miesięcy indeks największych spółek odrobił straty i jest już ok. 8% powyżej czerwcowego lokalnego dołka i tylko ok. 2% niżej niż rok wcześniej. Na swoją kolej ciągle czekają jeszcze spółki średnie i małe. W ruchach indeksów sWIG80 i mWIG40 w ostatnich dniach można wprawdzie doszukać się pewnych delikatnych oznak ożywienia, jednak patrząc na atrakcyjność wyceny tego segmentu i zasięg ruchu korekcyjnego od początku roku, śmiało można oczekiwać czegoś więcej.

Pozytywnie nastraja dobre - w porównaniu do innych giełd w regionie - zachowanie polskiego parkietu. Przy utrzymującym się popycie na akcje, na GPW możemy spodziewać się korzystnego ruchu indeksów. Na rodzimym rynku czekamy teraz na sezon wyników, który może, ale nie musi, dać dodatkowy sygnał do zdecydowanego powrotu inwestorów. Mieszane wyniki PKN Orlen nie powstrzymały wzrostu ceny akcji tej spółki o przeszło 10% w kilka dni. Możliwe, że inwestorzy skupili się bardziej na wypowiedzi członka zarządu, dotyczącej braku decyzji w sprawie zaangażowania się spółki w energetykę jądrową. Z kolei dobre szacunkowe wyniki spółki grupy Lotos spowodowały, że kurs jej akcji skoczyły niemal do poziomu ubiegłorocznych szczytów.

Sezon wyników rozkręca się też w Stanach Zjednoczonych. Poważnym uderzeniem w kurs indeksu Nasdaq były przeceny gigantów: Netflixa, Twittera i Facebooka. Tak duży wzrost zmienności, wynika głównie z wysoko postawionych oczekiwań dotyczących wyników. Nie zmienia to jednak całościowego bardzo dobrego obrazu na przyszłość tych trzech gigantów.

Od kilku tygodni w górę pnie się natomiast główny indeks amerykańskich spółek przemysłowych. Dow Jones odrobił już całą przecenę zapoczątkowaną w marcu.

Obserwując z kolei zachowanie rynku w Turcji, na próżno możemy szukać oznak stabilizacji. Zmienność tureckiego rynku pozostaje znaczna, notowania indeksów jednego dnia wyraźnie spadają, by odrobić większość ruchu już na początku kolejnej sesji. Niestety obraz walutowy pozostawia jeszcze mniej złudzeń, gdyż para TRYPLN osiąga coraz niższe poziomy notowań.